

Zwróć też uwage na kropeczki na płatkach- to znaki drogowe dla owadów, które mówią im "do nektaru tędy, tędy" i tłuściutki trzmielik pełznie do środka obsypując po drodze pyłek. I tak z kwiatka na kwiatek...Po przekwitnięciu pędy nie są zbyt dekoracyjne, ale jeśli zetniesz je zbyt wcześnie, nie dasz szansy nasionom...Dlatego w każdym kolejnym roku zostawiam siewki, nawet jak wyrosną na środku wrzosowiska...
Jeśli masz małe dzieci- ostrożnie- naparstnica jest rośliną lecznicza, ale w większych ilościach jest trująca!
Zobacz jak wyglądają naparstnice na moim wrzosowisku pod brzozą...

W zeszłym roku była gościem innej części rabaty- między modrzewiem a żurawką krwistą:

Piękny kwaituszek, ja już tyle razy kupowałam nasiona, wysiewałam w inspekcie... dbałam i niestety nic z tego nie wychodziło. Może powinnam wysiać bezpośrednio do gruntu??
OdpowiedzUsuńTak chciałabym je mieć w ogrodzie i niech się sieją ... i sieją, gdzie tylko zechcą :)
Pozdrawiam
Są takie rośliny, które przychodzą same... Może spróbujesz kupić sadzonkę i zostawić na jesieni nasiona, żeby sie wysiały?
OdpowiedzUsuń