Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklarnia. Pokaż wszystkie posty

19 lip 2017

Palmiarnia w Poznaniu...

Od lat palmiarnie i szklarnie tropikalne są stałym motywem moich podróży i wizyt w różnych miastach, ogrodach botanicznych czy innych miejscach. Z czasem oswoiłam się już z widokiem wysokich palm i bananowców, wiekowych kaktusów czy sięgających szklanego sufitu pnączy. Wiele z tych roślin widziałam już w wielu miejscach. Ciągle jednak szklane domy dla roślin mają dla mnie magiczny, przyciągający urok, który sprawia, że zawsze staram się je odwiedzać...
palmiarnia Poznań
technika i rośliny
W pierwszych dniach lipca spędziłam bardzo ogrodowy weekend w Poznaniu, a w Poznaniu - kilka godzin - w Palmiarni. Poznańska Palmiarnia jest wyjątkowa z kilku względów. Jest wiekowa, a jej historia sięga pierwszych dziesięcioleci XX wieku, kiedy to w latach 1910-1911 zbudowano pierwszy pawilon, rozszerzony następnie w latach 1928-1929. Oczywiście, lata II wojny światowej spowodowały zniszczenie zarówno samej konstrukcji jak i kolekcji roślin. Po powojennej odbudowie, w latach 1982-1992 dokonano istotnej modernizacji, rozbudowy i unowocześnienia konstrukcji. Obecnie obiekt obejmuje aż dziesięć pawilonów wystawienniczych z rozbudowanym zapleczem. To sprawia, że Palmiarnia w Poznaniu ma największą powierzchnię ekspozycyjną w Polsce i jedną z największych w Europie.
palmiarnia Poznań
wysoko ponad głowami sięgają światła
Poszczególne pawilony ekspozycyjne różnią się swoistym mikroklimatem. Znajdziemy tutaj fragmenty bardzo wilgotnych puszczy tropikalnych, lasy subtropikalne i klimatu umiarkowanego, a także pawilony gorące ale suche - z kolekcją sukulentów i kaktusów. Można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie...
 
palmiarnia Poznań
bardziej lub mniej intensywna zieleń
Spacerując wśród gęstwiny splątanych liści, pni, pnących się pędów, przewieszających się kwiatów, miejscami trudno jest skupić się na poszczególnych detalach. A przecież każda z eksponowanych roślin, poza tym, że robi wrażenie w swojej bujności i masie zieleni to jest unikalna, inna od pozostałych. Zieleń wielkich liści roślin rosnących w wilgotnych tropikach, jest jakby bardziej "świeża", bardziej intensywna, podczas gdy zieleń liści półpustynnych palm - zgaszona, zszarzała.
palmiarnia Poznań
pnącza i ich wąsy
 
Moje spacery w palmiarni tym razem nie były szukaniem ciekawych, unikalnych czy nieznanych mi roślin, a raczej poszukiwaniem wyjątkowych detali, form i odcieni zieleni w tej nieprawdopodobnie bujnej roślinności.
 
palmiarnia Poznań
wiele warstw zieleni nad głowami
 
Bardzo zachęcam do odwiedzania takich miejsc. Zauważyłam, że Palmiarnia w Poznaniu jest często odwiedzana zarówno przez starszych jak i rodziny z najmłodszymi. To świetne miejsce, w którym można spędzić kilka godzin o każdej porze roku, gdy za oknem deszcz albo śnieg. Zawsze można wypatrzeć dla siebie jakieś ciekawe rośliny, ciekawe przystosowania do środowiska życia, może kwiaty lub owoce. Albo nie skupiać się na wiedzy tylko po prostu poodpoczywać wśród zieleni...
 
Warto zajrzeć do wnętrza szklanych pawilonów i zobaczyć co rośnie za zamglonymi szybami...
palmiarnia Poznań
przedsmak dalekich podróży
 
Informacje praktyczne, lokalizacja, bilety:
Palmiarnia w Poznaniu - strona własna - klik
 
 

23 cze 2017

Szklarenki i warzywniki - czyli o promocji praktycznego ogrodnictwa...

W tym roku spełniłam jedno z moich wielkim marzeń - spędziłam bardzo ogrodowy tydzień w czerwcowym Sztokholmie! Unikalnych wrażeń i zdjęć mam tyle - że wystarczy na kilka wpisów, a dziś - to co zawsze robi na mnie największe wrażenie - czyli wszechobecne szklarenki i warzywniki.
blog barwy ogrodu
moja ulubiona szklarenka - trzy w jednym!
 Ta szklarenka jest od lat częścią ekspozycji działek pokazowych w sztokholmskim skansenie, a opisywałam już ją tutaj (jesień 2013 - klik). To co mi się podoba, to jej podział na części: mamy składzik na narzędzia, miejsce na malutki stolik, dalej fragment z pergolą i część oszkloną. Dolne rabaty sięgają bezpośrednio do podłoża, ale mamy też możliwość upraw w pojemnikach. gdybym tylko miała wolne miejsce w ogrodzie, chciałabym mieć dokładnie taką konstrukcję!
szklarnia
Na wszystko jest miejsce!
Taka konstrukcja szklarni jest doskonała w specyficznym klimacie Szwecji. Tutaj ciepłe lato jest bardzo krótkie, a silne wiatry wymagają osłaniania roślin nawet w czerwcu. W położonych nieopodal pokazowych działkach można zobaczyć, że wegetacja jest bardzo opóźniona w stosunku do Polski.
działki w Szwecji
W ogródkach działkowych uprawiano głównie warzywa
Na odkrytych zagonach, w połowie czerwca młode rośliny były jeszcze przykrywane agrowłókniną albo tunelami. Zimne wiatry i jednoczesne bardzo intensywne nasłonecznienie to nie są idealne warunki dla wrażliwych warzyw! Większość działkowców chroni wszystkie pomidory i inne delikatne rośliny w szklarenkach przez cały sezon.
papryka
Młode pędy papryki
W ogrodzie warzywnym, część roślin jeszcze jest schowanych w tunelu z agrowłókniny.

W niektórych ogrodach pokazowych w skansenie prezentowane są tradycyjne, niewielkie szklarnie. Ukryte w głębi, w gospodarczej części ogrodu tworzą królestwo "produkcji ogrodniczej". W poprzednich latach, widziałam tu wspaniałą kolekcję pelargonii, a w tym roku - mamy jakby zostawione na chwilę rozsady warzyw, które znajdą swoje miejsce w warzywniku...
szklarnia
W tym roku - to królestwo warzyw...

Jak widać, te szklarnie nie są sztuczną ekspozycją. Tutaj na prawdę pracują ogrodnicy, a pod ich opieką uczniowie ze szkół technicznych odbywają rzeczywiste praktyki. Nic nie jest na pokaz, wszystko jest naprawdę. Nikt nie ma tez obaw, że rośliny zostaną skradzione...
szklarnia
Wszystko rośnie

To co mnie ujmuje to realność, szczerość. Przecież nasze własne rozsadniki wiosną wyglądają tak samo! Cała szklarnia wypełniona jest młoda zieleniną - od maleńkich siewek po hartowane na zewnątrz wysokie okazy... Do tego gdzieniegdzie w zwykłej glinianej doniczce rośnie zwykła, babcina pelargonia...

szklarnia
Zazdroszczę takiej powierzchni roboczej!
Szklarenki otoczone są wzniesionymi rabatami, które wczesną wiosną mogą być nakrywane szybami, tworząc najprostsze inspekty. Kto pamięta takie z ogródka babci?
szklarnia
Domowa uprawa tytoniu
Spacerując pomiędzy tymi ogrodami pokazowymi myślałam o tym, jak łatwiej jest samemu dbać o zdrowe odżywianie, uprawiać warzywa choćby na balkonie, mając dosłownie wszędzie wokół takie przykłady... Czego i nam życzę!
Poprzednie opowieści o tych ogrodach - (jesień 2013 tutaj), a kolejne wkrótce!


 
 

24 sty 2016

Uczyć się od mądrzejszych - Inspiracji książkowych cd...

Zadanie, które przed blogerami ogrodowymi postawiła Ewa (ogrody Ewy) wciągnęło mnie na długo... Wybieranie  książek dla siebie jest bardzo osobiste. Wybieranie i polecanie książek innym może być bardzo inspirujące, wymaga głębszego zastanowienia się dlaczego pewne książki odbieram jako wartościowe, a inne nie...
 
Jak już pisałam, nałogowo czytam i kupuję książki w wersji papierowej, choć mam też malutki podręczny zestaw ulubionych na czytniku. W ubiegłym tygodniu, zamówiłam kolejną dostawę książek około-ogrodowych, które powoli docierają. Od tygodnia zaczytuję się w niezwykłej książce, o której dziś kilka słów...
 

Lekcje wielkich ogrodników

Lessons from Great Gardeners - 40 Gardening Icons and What They Teach Us (tytuł jest linkiem do Amazona) to książka napisana pod auspicjami RHS, przez znanego popularyzatora angielskiego ogrodnictwa Matthew Biggsa (jego strona tutaj).
 
Autor opisuje czterdzieści osobowości ogrodniczych, od średniowiecznego twórcy japońskich ogrodów Somai do żyjących kreatorów, z których najmłodszy to Dan Hinkley. O niektórych z nich słyszeliśmy wielokrotnie (jak Claude Monet, Gertrude Jekyll czy Piet Oudolf). O innych słyszeliśmy w mało ogrodniczym kontekście... czy wiedzieliście, że prezydent USA Thomas Jefferson był miłośnikiem ogrodnictwa? Wiele nazwisk jest dla mnie nowością, co może być zrozumiałe, gdyż rzadko sięgamy do dziedzictwa ogrodów amerykańskich, włoskich czy nowozelandzkich.
 
 
Cudowność i unikalność tej książki polega na tym, że nie jest zbiorem gotowych recept na udany ogród czy udaną rabatę. Jest zbiorem recept na nieustającą pracę nad udanym życiem ogrodowym, z jego porażkami i sukcesami. Wiele przykładów pokazuje pomysły, które były przełomowe w swoim czasie, wiele przykładów nawiązuje do umiejętnego osadzenia ogrodu w otaczającym go środowisku naturalnym. Nawet odniesienia do najstarszych, średniowiecznych twórców, pozwalają zabrać pewne idee do swojego choćby najmniejszego ogrodu.
Ostatni akapit wstępu tej książki: The gardens and gardeners mentioned in the following pages are inspirational, their impact unquestionable. It is an ideal opportunity for us to look and learn from their foresight and experience, to understand more about the art of gardening and, finally, like them, to realise our personal dreams. (Twórcy ogrodów i ich dzieła opisane w tej książce są ogromną inspiracją. Poznanie ich doświadczeń i wizji może być dla nas szansą nie tylko na lepsze zrozumienie sztuki ogrodniczej, ale  także zrealizowanie naszych osobistych marzeń.)
 
 

sir Joseph Paxton

Trudno zacytować szerokie fragmenty tak bogatej w inspiracje książki. Warto ją smakować, raczej podczytywać niż pochłonąć, znajdując niewielkie "smaczki". Dziś moim mentorem był sir Joseph Paxton (1803-1865), znany brytyjski twórca ogrodów (biografia tutaj a wersja bardziej krytyczna tu), który ma na swoim koncie sukcesy uprawowe, z których korzystamy do dziś. To on, jako pierwszy poznał tajniki upraw w cieplarniach storczyków, bananów, czy imponującej wiktorii królewskiej (Victoria regia), która po raz pierwszy w Europie zakwitła pod jego opieką.
Kwitnąca wiktoria królewska w szklarniach ogrodu botanicznego w Aarhus, Dania
Także wiele gatunków ozdobnych drzew zostało skutecznie zaaklimatyzowanych w Europie przez Paxtona. Jemu zawdzięczamy możliwość uprawy cedrów, sosen japońskich, araukarii (niestety, nie w Polsce).
  
Jakie rady daje nam tak znakomity ogrodnik? Przytoczę dwie, bardzo wspierające przed nadchodzącym sezonem:

Po pierwsze, poszerzaj swoją wiedzę.

Czytaj książki (Ewo, dziękuję za inspirację!), spotykaj się z innymi ogrodnikami, rozmawiaj, wymieniaj się doświadczeniami, zapisz się do stowarzyszenia hobbystów, słuchaj mądrzejszych od siebie. Dzięki temu, będziesz rozumiał nie tylko co trzeba zrobić, ale także dlaczego trzeba to zrobić...
 

Po drugie, poznawaj rośliny, które uprawiasz

Poznaj roślinę, którą chcesz posadzić, zanim ją kupisz. Doczytaj o jej wymaganiach co do stanowiska, rodzaju podłoża, nawożenia. Upewnij się, że możesz zapewnić jej właśnie takie warunki jakich potrzebuje. Nie wahaj się przesadzić jej w inne, właściwsze miejsce. A jeśli się nie uda, nie przyjmuj porażki osobiście, potraktuj ją jak pouczające doświadczenie, dzięki któremu możesz dowiedzieć się więcej aby spróbować znowu...
 
Inspirujące, prawda?

Botanika to nauka o pięknie

Na koniec jeszcze cytat: "Botany - the science of the vegetable kingdom, is one of the most attractive, most useful, and most extensive department of human knowledge. It is, above every other, the science of beauty" sir Joseph Paxton
 
Botanika - nauka o królestwie roślin, jest jedną z najbardziej atrakcyjnych, najbardziej obszernych części ludzkiej wiedzy. Poza wszystkim innym, to nauka o pięknie.

 
 
 
***
W dzisiejszym tekście, dodałam żywe, kolorowe ilustracje, przełamujące szarość zaokienną. Poza moimi domowymi roślinami, są na nich także rośliny ze szklarni ogrodu botanicznego w Aarhus.

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...