13 maj 2014

A na tarasie mamy kolorowo...

Mamy wielki taras, który jest kłopotliwy. Kłopotliwość sprowadza się do ogromnego nasłonecznienia i złej izolacji. Wyprowadzenie go "na ludzi" czyli zmiana nawierzchni i daszek są na liście planów, ale chyba już nie na ten rok.
W tym roku, w ramach porządkowania uporządkowaliśmy także i taras. Stary plastikowy stół, który już kilka razy przy okazji wichury odleciał łamiąc nogi, odleciał na zawsze do wora z segregacją, a na jego miejsce pojawiły się kolorowe kształtki z IKEA.
 
Jak kolorowo to kolorowo, smutne czarne skrzynie zamieniłam na kolorowe duże donice. Do tego mieszanka pospolitych balkonowych kwiatów, dobieranych w możliwie kontrastowych zestawieniach.
Udało mi się przezimować zeszłoroczny prezent: kasję, o której pisałam tutaj, a która w tym roku jest już wielkim krzewem z wieloma pączkami kwiatów. Za miesiąc powinna mieć już złocisto żółte kwiatki i będzie olśniewająca!
 
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń z podłożami do obsadzania skrzynek. Ja kupiłam sprasowane włókna kokosowe, ale wymieszałam je z kompostem, hydrożelem i ziemią. W ubiegłym sezonie miałam wrażenie, że bez tych dodatków, wcale nie trzymają wilgoci tak jak w reklamie ...
Przygotowanie włókien kokosowych jest dla mnie magiczne, ma w sobie coś z dziecięcej zabawy w błocie...
Ostatecznie w każdej skrzynce zamieszkały roślinki lubiące słońce, czyli po prostu pelargonie, bakopy i koleusy. Przedtem w tym miejscu miałam kratownice z pnączami, ale po ich zdjęciu mam wrażenie, że taras unosi się w zieleni.
A jutro przyjadą do mnie prawdziwe skarby, ale o tym następnym razem...

11 komentarzy:

  1. I w tych włóknach kokosowych coś będzie chciało rosnąć...? Przecież to suche wióry. Wydaje mi się, że roślinki wolą jednak pyszny kompościk. Ja do donic używam świeżej ziemi kupionej w sklepie, którą mieszam pół na pół z moim ogrodowym kompostem.
    Ta kasja wygląda ciekawie. Nie słyszałam o niej. Muszę poczytać. Trzeba ją trzymać przez zimę pod dachem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasję polecam, zimuje po dachem i w świetle, u nas w chłodnym miejscu chłodnego salonu przy oknie balkonowym.
      m.

      Usuń
  2. Kolorowo i fajnie na tarasie:) choć miłośnikiem plastikowych mebli zdecydowanie nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miłośnikiem ja też nie jestem. Ale traktuje to jako kolorowy żart...
      m.

      Usuń
  3. Zabawa w błotku jak widzę przednia:))) Super!
    Fajnie, że udało się przezimować roślinkę, że miałaś na to miejsce:) Pewnie odwdzięczy się pięknym kwitnieniem już wkrótce:) ..i zapewne powstanie post na jej cześć okraszony pięknymi zdjęciami...ale czy nie za daleko w przyszłość poleciałam..?? ;)
    Serdeczności kolorowe posyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kasja mnie zachwyca, więc jak zakwitnie zrobię jej osobistą sesję :)
      Dzięki!

      Usuń
  4. No u mnie na razie nie ma kwiatków na tarasie.Bardzo ładne kwiatki uwielbiam je.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponoć tańszym sposobem na utrzymanie wilgoci w donicach jest wyłozenie ich dnia zgiętymi biało-czarnymi gazetami. Należy zwilżyć je wodą i wysypać na to ziemię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny taras :). Bardzo mi się podoba w kolorze :). A do takich nasłonecznionych miejsc podobno idealna jest portulaka. Kupiłam sobie ostatnio kilka maleńkich sadzonek, wyglądają prześlicznie :).
    Jeśli chodzi o podłoża to nie lubię tych substratów, które są oferowane teraz w sklepach. Kiedyś były bardziej, nie wiem jak to nazwać, "ziemiste" :)) teraz to same włókna, które robią się gumowate, słabo trzymają korzenie i bardzo szybko tracą wilgoć. Mieszam je z ziemią z ogrodu (kopaliśmy dół pod ogrodzenie, na szczęście mamy więc trochę ziemi do zużycia ;) ).

    Bardzo się cieszę, bo na przyszły tydzień zapowiadają piękną pogodę, przyda się kwiatuchom jak nic :))).

    Miłego dzionka :) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobny mamy problem z tarasem:) Na początku była tu "patelnia" i kafelkowa pustynia:) Czeka ciągle to miejsce na remont, mam nadzieję, że w tym roku zaczniemy jakieś roboty:) Dlatego to, co się pojawia u nas, to nic na poważnie - ale ważne właśnie, ze jest jest zieleń i kolory:) Twoja aranżacja bardzo fajna i radosna - a o to przecież chodzi:) Jako podłoża używam ziemi z torfem, a rośliny w dużych pojemnikach zabezpieczam korą. Bardzo dobrze trzyma wilgoć taka konstrukcja:) Pozdrowienia serdeczne i dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam kolorowe fotele z Ikea :-)
    Nasłoneczniony taras to trudny temat. Człowiek chciałby słońce, ale jak już zaczyna grzać, to jest go za dużo. U mnie w południe na tarasie i trawniku też jest niezły skwar i trzeba się chować pod czereśnią. Na tarasie sytuację ratuje pnący się do góry winogron. Daje trochę cienia na tej patelni. Z dwojga złego wolę jednak zbyt nasłoneczniony taras, niż ciemny i zimny od północnej strony.

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...