16 maj 2013

Frezje w doniczce

Trwa sezon wiosennego szaleństwa. Odwiedziłam kolejny raz giełdę kwiatową, gdzie zaskoczyły mnie frezje w doniczkach.
Frezje (Freesia hybrida) to znane wszystkim pachnące kwiaty sprzedawane zazwyczaj jako cięte gałązki. Czasem widywałam też cebulki, ale nigdy nie próbowałam ich hodować samodzielnie.

Frezje w doniczkach były wyjątkowo okazałe i w dobrej cenie, więc skusiłam się, zarówno na prezenty jak i dla siebie. Moje wysokie i wyrośnięte, choć tylko z czterech cebulek, frezje wyglądają tak:
Kwiatki otwierają się błyskawicznie, wczoraj były jeszcze całkiem zamknięte w pączkach, a dziś rano już zaczynają pachnieć. Mają mnóstwo pączków, więc powinny być dekoracyjne przez wiele dni, ale zobaczymy. Są białe z lekko kremowym odcieniem, bardzo subtelne. Ponieważ ich gałązki są bardzo wiotkie, dodałam dodatkowe patyczki i wstawiłam do wyższego pojemnika.
Szukając informacji o hodowli frezji znalazłam bardzo różne uwagi. Niektóre odmiany łatwiej jest wyhodować z rozdzielanych cebulek potomnych, inne z nasion. W warunkach domowych i ogrodowych uprawa nie jest trudna, choć na kwiaty czeka się dość długo (od 6 do 9 miesięcy!). Posadzone cebulki wymagają chłodnego miejsca (ok. 10-13 stopni), natomiast nasiona temperatury pokojowej, ok. 20 stopni. W profesjonalnych uprawach, frezje są sadzone stopniowo przez cały rok, tak aby stale zbierać kolejne partie kwiatów. Po przekwitnięciu, cebulki można przesuszyć i posadzić znowu, albo wyrzucić i kupić kolejne.
Niestety, duża część sprzedawanych cebulek jest przesuszona, co jest najczęstszą przyczyną niepowodzenia. Jeśli trafimy na zdrowe cebulki i mamy dużo cierpliwości, powino sie udać!
A jeśli nie mamy cierpliwości, możemy kupić frezje w doniczkach!
Są wspaniałe, prawda?

12 komentarzy:

  1. Wspaniałe! Ja w tym roku kupiłam cebulki fioletowej frezji, mam nadzieję, że wyrośnie i zakwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne:-)
    mnie niestety nie udało się w tym roku
    frezje mi w ogóle nie wyrosły

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudności! Uwielbiam frezje! Może spróbuję? Tylko skąd ja im wezmę te 10 stopni? Bo z piwnicy to za ciemno będzie :/
    Pięknego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  4. Frezje mają wspaniały zapach. Co do domowej uprawy to naprawdę dla cierpliwych. Ja się poddałam. Liście z cebulek wyrosły po kilku miesiącach. W między czasie do doniczki, która stała na balkonie wsadziłam inne rośliny. A tu nagle jesienią pojawiły się liście. Długaśne, łamiące się (czyli potrzebna podpórka). Zrobiła się k\już prawie zima a kwiatów nie było i moja cierpliwość się skończyła. A;e taka kwitnąca frezja w doniczce to interesująca rzecz

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię piękny zapach frezji ale smutno mi jak patrzę na cięte kwiaty. Stanowczo wolę je w ogrodzie lub w donicach. Chyba się skuszę. Oczywiście wizyta na giełdzie kwiatowej oznacza zawrót głowy i oczopląs ;)
    Pozdrawiam
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem na tym blogu pierwszy raz i muszę się od razu pochwalić bo ja wyhodowałam w tym roku te piękne kwiaty! Cebulki kupiłam w obi i niewiele zapłaciłam całe 9 zł za 8 cebulek! Opłaciło się, pięknie pachniały!W przyszłym roku zapoluję na inne kolory ,a wam życzę powodzenia bo efekt jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy17 maja, 2015

    Ja kupilam cebulki frezji w styczniu.posadzilam w doniczkach poniewaz nie mam ogrodu. Nie spodziewalam sie. .ale wyrosly wszystkie, teraz maja juz paczki, czekam az sie rozwina. ..ciesze sie jak dziecko bo uwielbiam te kwiaty..a kiedys jak posadzilam kilka lat temu nic mi nie wyroslo. ..

    OdpowiedzUsuń
  8. No troszkę trzeba poczekać, ale na taki efekt warto! Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłem takie frezje w doniczce i teraz czyli koniec kwietnia przekwitają .Co zrobić teraz z cebulkami,z tą roslina ?Czy zostawić cebulki w doniczce i podlewać rzadko czy wykopać i przechować przez zimę do wiosny?Proszę o radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekać aż uschną liście, przesuszyć i posadzić od nowa...

      Usuń
  10. Ja.., kupiłam wiosną w Lidlu 10 cebulek w opakowaniu za parę groszy. A, cieszyłam się ich pięknym urokiem kształtów, barw-odcieni kolorów, ze nie mówię o cudownym ich zapachu..., ze 2 miesiące na balkonie. Mam, mnóstwo z nich nasion, po 3-5 z każdej frezji. Trzymam je odcięte z łodygami w słoiku z wodą. Mają ok.05-1cm średnicy. Co mam? i kiedy z nimi coś zrobić? Pomóżcie, jak z nich wyhodować frezje? - Pozdrawiam - Ola.

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...