21 lut 2017

Wspomnienia z 2016 roku - kolczasto w Lublinie

Są miasta przez które się przejeżdża jadąc gdzieś dalej. Niektóre z nich nawet mają swój ogród botaniczny, niekiedy nawet leżący bardzo blisko głównych ulic. Przejeżdżając przez takie miasto i widząc ogród myślałam: kiedyś, następnym razem... i tak minęło kilka lat przejeżdżania przez Lublin, aż zdecydowaliśmy się na spędzenie tam ogrodowo-fotograficznego czerwcowego weekendu. A więc dziś, w ramach wspomnień z ciekawych ogrodowych wyjazdów w roku 2016 - Ogród Botaniczny UMCS w Lublinie - wersja kolczasta...
ogród botaniczny w Lublinie
Fantastyczne kompozycje w wielu odcieniach zieleni
Ogród Botaniczny UMCS w Lublinie, odwiedzony po raz pierwszy ulokował się bardzo wysoko na mojej liście ogrodów wartych odwiedzenia. Przede wszystkim - jest bardzo rozległy, położony na wzgórzach, opadających w stronę zbiorników wodnych. Ma niesamowicie bogatą kolekcję ciekawych roślin, także wielu odmian roślin popularnych, zwykłych.  
ogród botaniczny w Lublinie
Różanka w Lublinie
Na mnie ogromne wrażenie zrobiła różanka. Jest zupełnie inna niż te ogrody różane, które odwiedzałam ostatnio. Widać, że ma być inna, jest tak zaplanowana. Na czym polega jej inność? na doborze gatunków i odmian róż.... W żadnym z odwiedzanych wcześniej ogrodów różanych nie znalazłam tak bogatej kolekcji róż wysokich, historycznych, czy róż mniej szlachetnych jak róża pomarszczona. A tutaj, poza kolekcją ciekawych i pięknych róż parkowych, zgromadzono wiele rozłożystych, szerokich, bardziej ekspansywnych i dzikich odmian. To mnie ujęło, być może będę tak kiedyś mieć u siebie, a na razie podziwiam...
ogród botaniczny w Lublinie
Ekspansywne, wielkie i obsypane kwiatami...
Te fantastyczne krzewy różane to róża kalifornijska w odmianie pełnej "Plena".
ogród botaniczny w Lublinie
I na krzewie piękne i dywan z płatków też...
Wreszcie mogłam zobaczyć na żywo i zakochać się bez pamięci w różach stulistnych. Są tutaj w kilku odmianach, jedna piękniejsza od drugiej. Ale też widać, że to nie mały wątły krzaczek, ale silna, zdecydowana kobieca róża... Sama nie wiem, czy bardziej podoba mi się pąsowa (odmiana Crimson Globe) czy delikatniejsza, różowa (odmiana Fantin Latour)?
róża stulistna
Amarantowa róża stulistna

róża stulistna
Różowa róża stulistna
Rzadko kiedy tez spotyka się w kolekcjach odmiany róży pomarszczonej. Tutaj, moje marzenie - odmiana Kórniik o pięknych, śnieżnobiałych, jakby peoniowych kwiatach...
ogród botaniczny Lublin
Idealne kwiaty róży pomarszczonej

Kolczaste ciekawostki w Ogrodzie Botanicznym w Lublinie, to nie tylko różanka. Przed szklarniami na zacisznej i słonecznej rabacie kwitnie kolekcja ogrodowych opuncji. Musze przyznać - nigdy nie widziałam tak pięknych!
kwiaty opuncji
Obsypana kwiatami opuncja
A na koniec, niespodzianka. Zobaczyłam już wcześniej w Arboretum, kupiłam później, na wystawie Zieleń to Życie, więc mam. Kolejna kolczasta piękność to ozdobna malina...
ozdobna malina
Wyjątkowy kolor, dużych kwiatów

Spędziliśmy w Ogrodzie Botanicznym w Lublinie cały dzień. Jest tam wiele ciekawych kolekcji, zarówno o charakterze botanicznym jak i ogrodniczym. Warto!

 Informacje oficjalne:
strona Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie - tutaj
 

13 lut 2017

Biblioteka ogrodnika - O ziołach i zwierzętach...

Zimą czytam. Lub przynajmniej przymierzam się, czyli kupuję książki i delektuję się nimi. Ostatnio na mojej zielonej półce zagościło kilka inspirujących tytułów (było już tutaj), a wśród nich także "O ziołach i zwierzętach" Simony Kossak.
książka o ziołach i zwierzętach
Książka wyróżnia się staranną i trochę starodawną szatą graficzną
 
Można pomyśleć, że o ziołach i zwierzętach napisano już wszystko. Mamy encyklopedie, opisy, atlasy, zestawienia. A czasem brakuje mi jednak, książki, która jest dobrze napisana i po prostu jest ciekawą opowieścią. Opowieścią o tym co było kiedyś i co pozostało do dziś. Dlatego, pomimo tego, że wiem dużo i o ziołach i o zwierzętach, z przyjemnością zaglądam do tej książki.
 
łąka
W lutym dobrze jest pamiętać jak było w lipcu...
To specyficzna książka, wcale nie ogrodowa w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To książka o naturze, o przyrodzie, o ziołach i zwierzętach. Jest opowieścią o roślinach znanych nam "od zawsze" rosnących, gdzieś na łące, albo przy płocie. Może ciągle stosowanych, a może już zapomnianych...
 
W opisie brzozy (powyżej, droga w Bieszczadach) znaleźć można informację, że to właśnie z niej otrzymywano dziegieć, który do XVIII wieku był uznanym środkiem zwalczającym robaczyce: "Używa się kilka kropli przeciw glistom. Gdy się trochę poruszą i chcą wychodzić przez gardło, smaruje się trochę dziegciem pod nosem chorego: to glisty wstrzymuje i uśmierza". A na kłopoty wychowawcze, także brzoza przychodzi nam z pomocą: "Rózeczki dziateczki bić dobry Bóg radzi, rózeczka dziateczkom nigdy nie zawadzi."
wierzba
Przed wiosenne wierzby
Wierzba (powyżej nad Narwią), a raczej jej liczne gatunki także zostały opisane przez panią Kossak.
"Wierzba biała rosnąca przy drogach, wśród pól, na miedzach i na wioskach stała się symbolem polskiego krajobrazu. Drzewa co kilka lat bezlitośnie pozbawiane gałęzi przekształcają się w przysadziste, grube i pokraczne "głowacze". Ich dziuplaste, wypróchniałe pnie są ulubioną siedzibą wielu ptaków, a i pomniejszych biesów". Nie cytuję dalszego ciągu opisu, choć zawiera on ciekawostki dotyczące m.in. wykorzystania wierzbowych kotków do wypełniania poduszek i kołder..
książka o ziołach i zwierzętach
Imponujące: dęby w Rogalinku
Również i dęby znalazły swoje miejsce w tej książce. Znajdziecie tu rozdział o dębie, "o jego pięknym drewnie czarnym od wieloletniego przebywania w wodzie, o szlachetnym drewnie białym, które staje się najtrwalsze, gdy drzewo wiosną zostanie odarte z kory, a przyszłej zimy ścięte, lub o najmniej przydatnym drewnie czerwonym, o korze dębowej garbującej i barwiącej skóry zwierzęce, i o żołędziach, które w latach nieurodzaju zbóż ratowały ludzi od śmierci głodowej."
 
książka o ziołach i zwierzętach
Zmrożony jałowiec
Ciekawa jestem, czy wiecie o magicznych właściwościach jałowca? "W prastarych tradycjach słowiańskich jałowiec był ważną rośliną obrzędową; z niego rozniecano święte ogniska w czasie godów miodobrania i w noc kupały - wigilię dwudziestego czwartego czerwca. Jeszcze i dziś w niektórych okolicach gałązki z owocami dodawane są do pęków ziół zanoszonych do kościoła w Święto Matko Boskiej Zielnej. Są to ślady wiary w magiczną moc krzewu; jest on znienawidzony przez złe duchy, dym unoszący się z palonych gałązek i owoców przegania czarownice i obiera moc wszelkim diabelstwom".
książka o ziołach i zwierzętach
 
 
Simona Kossak była biologiem, profesorem leśnictwa, związana praca zawodową i pasją z Puszczą Białowieską napisała doskonałą książkę, nie tylko "O ziołach i zwierzętach" ale po prostu o polskiej przyrodzie... Naprawdę warto do niej zaglądać.
 
 
Simona Kossak "O ziołach i zwierzętach", wyd. Marginesy, 2017
 
 
 

4 lut 2017

W gąszczu bluszczu...

Wspominając ubiegłoroczną wizytę w ogrodach Wrocławia (było tutaj i tutaj też) na koniec zostawiłam opowieść z dedykacją, a więc dziś będziemy...
bluszcz
Bluszcz i już...
Skoro dzisiejsza opowieść będzie dotyczyć Kolekcji Narodowej rodzaju Hedera (czyli bluszcz), to oczywiste jest, że dedykuję ją największemu znanemu mi specjaliście od uprawy w ogrodach roślin zimozielonych - Andrzejowi. Na swoim blogu - Zimozielony ogród, Andrzej umieszcza szczegółowe wytyczne dotyczące sukcesów w uprawie m.in. bluszczu. Jego rady znajdziecie także w kolejnych numerach czasopisma ogrodniczego Magnolia.
bluszcz
Gęstwina bluszczu
W Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu zlokalizowana jest imponująca kolekcja ponad 500 taksonów (gatunków i odmian) z rodzaju Hedera - czyli bluszcz. Kolekcja zyskała w 2011 roku status Kolekcji Narodowej. Oznacza to, że  jest to kolekcja wiarygodna, prowadzona przez specjalistów, którzy prawidłowo oznaczyli posiadane okazy. Taka kolekcja może stanowić wzór przy oznaczaniu nieznanych odmian. Jednocześnie kolekcja ma na celu zachowanie starych odmian, które dziś już nie są tak popularne, a ciągle są zachowywane właśnie w kolekcjach narodowych. Dodatkowo, oczywiście ma walor edukacyjny i dekoracyjny. Nie tylko miłośnik bluszczu będzie zachwycony możliwością poznania ogromnej różnorodności gatunków i odmian.
bluszcz
Podobne czy inne?
 
Do moich ulubionych należą odmiany o kolorowych liściach. Nie zwracałam wcześniej uwagi na ich rozmaitość. A tym razem, zaniemówiłam z zachwytu. Odmiany białobrzegie - jak różne mogą mieć kształty blaszek liściowych...
bluszcz
Moja ulubione są bluszcze z trójkątnymi liśćmi
Na szczególną uwagę zasługuje odmiana 'Profesor Seneta' z kolorowymi, plamistymi liśćmi, która została wyselekcjonowana w warszawskim Ogrodzie Botanicznym. To odmiana bluszczu pospolitego, jest wytrzymała na mrozy i może być sadzona w ogrodach w całej Polsce.
bluszcz profesor seneta
Marmurkowe liście - bardzo dekoracyjne!
Wielbiciele zielonych bluszczy, znajdą także coś dla siebie. W kolekcji jest wiele odmian o ciekawych kształtach i różnej wielkości blaszek liściowych. Trudno zdecydować, które są bardziej dekoracyjne - drobniutkie miniaturki czy szerokie giganty.
bluszcz liście
Skórzaste, szerokie liście czy drobne niczym wierzbowe listeczki?
Poszczególne gatunki bluszczy różnią się wrażliwością na chłód. Myśląc o stworzeniu własnej kolekcji bluszczu musimy wziąć to pod uwagę. Niektóre gatunki mogą przemarzać w ogrodzie, ale sprawdzą się doskonale we wnętrzach. Tak będzie z odmianami bluszczy azorskich (H.azorica), marokańskich (H. marocana) czy chińskich (H. sinensis).
bluszcze
Odmiany z drobnymi liśćmi - idealne do wnętrz

...inne bez problemu będą zimowały i kwitły. Szczególnie polecić można odmiany jedynego rodzimego gatunku bluszczu pospolitego (Hedera helix). Kwiaty bluszczu pospolitego są zielone, niepozorne, ale stanowią tak łakomy kąsek dla owadów, że we wrześniowym słońcu przyciągają je masowo.
bluszcz
Rusałki admirał na kwiatach bluszczu
Po odwiedzeniu Narodowej Kolekcji Bluszczu chyba nikt nie wyjdzie niezadowolony, a większość ogrodników rozpocznie poszukiwania ciekawych odmian bluszczu do domu i ogrodu.
bluszcz
Nie ma monotonnych, nudnych bluszczy...
 
 
***
Więcej o kolekcjach narodowych na stronie Polskiego Towarzystwa Ogrodów Botanicznych - tutaj
Kolekcje narodowe w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu - tutaj

28 sty 2017

Biblioteczka ogrodnicza - zima 2017

Należę do osób, którzy zawyżają statystyki czytelnictwa. Kupujemy i pochłaniamy ogromne ilości książek, zazwyczaj popularno-naukowych, naukowych albo edukacyjnych. Tak już mamy, że lubimy wiedzieć i kupujemy zazwyczaj książki, dzięki którym wiemy więcej.
Triumf nasion książka
Nasiona w książce i wokół nas na co dzień...
Aktualnie zaczytujemy się w doskonale napisanej książce "Triumf nasion", która napisał biolog - Thor Hanson. Ta książka w pasjonujący sposób pozwala prześledzić zarówno ewolucję biologiczną sposobów rozmnażania się roślin, jak i wykorzystanie nasion w różnych cywilizacjach.
Może nie wszyscy pamiętają, że wśród roślin jest grupa roślin zarodnikowych. Należą do niej mszaki i paprotniki. Obydwie grupy rozmnażają się dzięki zarodnikom, które dobrze sprawdzają się w wilgotnym środowisku. Nie zapewniają także możliwości rozsiewania się na duże odległości, ani kiełkowania po dłuższej przerwie. Słowem - są wystarczające do rozmnażania się, ale nie posiadają pewnych cech typowych dla nasion.
mszaki
Do roślin zarodnikowych należą mszaki, które tworzą zarodnie wzniesione ponad powierzchnię podłoża
 
Aby prześledzić początek ewolucji nasion, naukowcy starają się poskładać kawałeczki układanki dopasowując dane uzyskiwane z analizy zachowanych kopalnych fragmentów.
Jak pisze autor: "Każdemu nieznanemu nasionu, zalegającemu gdzieś w muzeum, musiała przecież odpowiadać nieznana roślina, rosnąca gdzieś wyżej, w pewnym oddaleniu od bagna, której nasiona sypały się w błoto".
 
mszaki
Puszki nasienne mszaków na brązowych nitkach
 
Naukowcy postulują,  że rośliny nasienne wyewoluowały na terenach położonych powyżej wilgotnych bagien zasiedlonych przez rośliny zarodnikowe. "Ważne cechy nasion, jak czasowe uśpienie (spoczynek), posiłek na drogę i ochrona, były przystosowaniami do suchego i sezonowo zmiennego klimatu. Gdy w kolejnych erach, klimat stał się suchszy, zdobyły one dominację z prostego powodu - już dawno istniały i były gotowe przejąć pałeczkę".
 
cis nasiona
Kontrastowo zabarwione mięsiste osłonki nasion cisu
 
Warto pamiętać, że u roślin nagonasiennych (jak sama nazwa wskazuje) nie tworzy się owoc, a  nasiona są otoczone jedynie łupiną nasienną. Może ona być mięsista i kolorowa (np. jak u cisu albo jałowca), nie jest jednak typowym owocem. Większość roślin nagonasiennych - tak jak iglaki - rozsiewa się wykorzystując podmuchy wiatru, a jedynie nieliczne korzystają z pomocy zwierząt w tym zakresie.
 
jałowiec nasiona
Nasiona jałowca są doskonałe jako przyprawa
 
"Choć pomysł osłonięcia nasion ochronnym liściem wydaje się nieskomplikowany, a może wręcz oczywisty, okrytonasienne nie pojawiły się przed początkiem kredy - czyli po dobrych 160 milionach lat istnienia nagonasiennych. Botanicy wciąż się zastanawiają, dlaczego trwało to tak długo, ale nie ma sporu co do tego, że osłonięcie nasion okazało się bardzo dobrym pomysłem. Co ciekawe, gdy okrytonasienne już się pojawiły, rozprzestrzeniały się i różnicowały tak szybko, że nawet Karol Darwin uznał to za "obrzydłą zagadkę", niepasującą do jego koncepcji stopniowych zmian ewolucyjnych".
berberys owoce
Kontrastowo zabarwione owoce berberysu
"Przeskok od zarodników do nagonasiennych był niezwykłym, najważniejszym osiągnięciem w ewolucji nasion. Późniejsze okrycia nasion szybko ewoluowały, a proste liście zmieniły się w oszałamiająco zróżnicowane struktury, które nazywamy ogólnie owocami".
rabata kwiatowa
Ile kolorów i form kwiatów, a wkrótce powstaną z nich owoce...
"Kolorowe płatki, nektar, zapach - cały czar kwiatów pojawił się w odpowiedzi na zapotrzebowanie, zmieniając zapylenie z przypadkowego zdarzenia odbywającego się dzięki powiewowi wiatru w jeden z najbardziej precyzyjnych i najpiękniejszych w przyrodzie sposobów łączenia i mieszania genów".
Jak widać z powyższych cytatów, książka jest napisana tak, że czyta się ją z wielkim zaangażowaniem. Musze powiedzieć, że wolałabym uczyć się botaniki właśnie w ten sposób, niż poznawać w sposób tradycyjny cykle rozwojowe kolejnych grup. O sile skuteczności, może świadczyć przykład mojego męża, który z wypiekami czytał o splątkach i przedroślach :)
cytrusy
Jeszcze z pestkami: tradycyjne odmiany cytrusów
Niezwykle ciekawą częścią książki jest opowieść o znaczeniu gospodarczym nasion. Jak słusznie zauważa autor, żadna cywilizacja, nie wypiekała chleba z zarodników, a wszystkie wykorzystują rozmaite nasiona. Warto zastanowić się nad znaczeniem nasion także dla zachowania gatunków dla przyszłych pokoleń. Można doczytać o tworzonych w różnych krajach bankach nasion... A u nas czytanie tej książki zbiega się zazwyczaj z wyciskaniem soku z prawdziwych cytrusów. Prawdziwych, zaopatrzonych w prawdziwe nasiona. Powoli stają się one rzadkością, gdyż konsumenci preferują odmiany bezpestkowe.... Czy w przyszłości zatem, nie będzie już nasion?
 
***
 
nasiona
Nasiona na co dzień
Informacje o  książce Triumf nasion
Autor: Thor Hanson - strona tutaj (klik)
Wydawnictwo: 4A Oficyna, Żółwin 2016

 

24 sty 2017

Nasz ogród zimobrązowy

Zima, choć coraz krótsza jest jednak porą roku kiedy w ogrodzie jest mniej dekoracyjnych elementów niż przez resztę sezonu wegetacyjnego. Mniej, ale czy to znaczy mało?
gałązki zimą
Pączki na gałązkach śliwy
Pomiędzy roztapiającymi się plamami zmarzniętego i już mało świeżego śniegu, są zostawione na zimę kikuty bylin, kwiatostany hortensji, badylki krzaków. To dobry moment, żeby zobaczyć co ciekawego mogą nam zaoferować zimą rośliny dekoracyjne latem. W moim ogrodzie mam kilka takich ciekawostek...
brzoza kora
Biały pień brzozy? a może czerwony też?
 
Nasz ogród leży w okolicach Warszawy, na piaszczystych, słabych glebach. W okolicach dominują bory sosnowe, a zatem dobrze się u nas czują gatunki mało wymagające. Mamy kilka brzóz brodawkowych, mamy też kilka brzóz niezwykłych. Jedną z nich jest ta brzoza o cudownie pergaminowej, kasztanowo-rudej korze, łuszczącej się wielkimi płatami. To brzoza biała chińska (Betula albosinensis), której wszystkie odmiany mają dekoracyjną korę o różnej barwie. Moja brzoza należy do odmiany północnej (var. septentrionalis). Właśnie teraz, wśród beżowo-szarych gałązek innych krzewów odznacza się wyjątkowo intensywnym zabarwieniem.
hortensja dębolistna zimą
Hortensja dębolistna zimą
Już nie jeden raz zachwycałam się hortensją dębolistną. Mam już prawie 10-letni, rozrośnięty okaz, który na starszych gałązkach fantastycznie się łuszczy. Domyślam się, że nie wszystkim musi się podobać taka kora, ale dla mnie to kolejna ciekawostka urozmaicająca w zimie rabatę. W sezonie, gałęzie hortensji są zupełnie schowane w gąszczu wielkich, ciemnozielonych liści. Właśnie teraz jest jedyna okazja, żeby zwrócić uwagę na ciekawą strukturę łuszczącej się płatami, jasnej kory.
trzmielina oskrzydlona
Taśmowata kora na gałązkach trzmieliny
 
Kolejnym dziwakiem o ciekawej strukturze kory jest trzmielina oskrzydlona (Euonymus alatus). Na jej młodych gałązkach widać bardzo wyraźnie, że każdy zielony pęd ma brązowe, taśmy z kory. Jest w nich pewne podobieństwo do patyczaków, których oskórek ma podobny kolor...
 
***

oczar
Ten oczar kwitnie od listopada
Mam w swojej kolekcji kilka krzaczków oczarów. Największy rozpoczyna kwitnienie już w listopadzie, a potem w zimniejsze dni zwija płatki by rozwinąć je w cieplejszych momentach. Miło jest zobaczyć, że jego delikatne, blade kwiatki są teraz otwarte.
 
oczar
A inny czeka w gotowości...
Mam też krzak oczara, który rozkwita w marcu. Ten jest jeszcze uśpiony, choć pomiędzy łuseczkami pączków widać intensywnie żółte płatki kwiatów. Zobaczymy, jeśli sprawdzą się prognozy o ciepłym lutym, może zakwitnie już wkrótce!
 
Warto rozglądać się po ogrodzie, także w takich okresach przejściowych jak teraz, warto dodawać do rabat rośliny atrakcyjne zimą. Dzięki temu, ogród jest zawsze ciekawy!
 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...