Uwielbiam wielkie, zazwyczaj fioletowe "dmuchawcowe" kule kwiatostanów ozdobnego czosnku (Allium). Teraz jest czas, żeby go podziwiać i zapisać w notatkach, żeby kupić i posadzić jesienią.
W czosnkach lubię to, że dobrze zimują i mogą rosnąć w jednym miejscu przez kilka sezonów. Nie lubię zaś tego, że mają brzydkie, poszarpane i podjedzone przez ślimaki liście. Sadząc czosnki, trzeba dodać im niskie rośliny do towarzystwa i wtedy będziemy mieć kule nad rabatą. Tak jak tutaj, przy Ogrodzie Botanicznym UW.
Największe chyba kule ma czosnek Krzysztofa, tak jak na zdjęciach. Są nieprawdopodobne jak kule wystrzałów ogni sztucznych, prawda?
Mniejsze i bardziej zwarte, często na wyższych łodyżkach są kule czosnków odmian Giganteum, Gladiator, Globemaster, Purple Sensation, które mają różne odcienie purpurowych, fioletowych lub blado wrzosowych kwiatostanów o różnej zwartości. U mnie fioletowe główki wystają znad liści perukowca.
Wszystkie odmiany czosnków mogą być wykorzystywane zarówno w ogrodzie, jak i do bukietów kwiatowych i suszonych, gdyż kule wspaniale się zasuszają. Oczywiście, wersja druga to dom bez kotów...
Są też czosnki z białymi, żółtymi, błękitnymi kuleczkami, także zupełnie malutkie, a także dziwolągi jak włosisty czosnek winnicowy odm Hair. W ogrodach angielskich czy holenderskich czerwiec to czas czosnków, warto sadzić je i u nas, maja tyle zalet i dobrze zimują!
Ja już dopisałam wytyczne na jesień: dokupić czosnków.....
Mam w planie posadzić właśnie Krzysztofa razem z piwoniami. Dobrze wiedzieć, że trzeba je solidnie dokarmić. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękne są te czosnki:) ..ja jak na razie zadowalam się takimi małymi główkami fioletowych kulek ze szczypiorku;)
OdpowiedzUsuńPiękne! Mam bardzo podobne, też właśnie miałam pokazać na blogu :)
OdpowiedzUsuńPokaż! To takie urocze jak można przeczytać różne opinie i obejrzeć różne zdjęcia. Teraz jest taki urodzaj, że ja nie nadążam z opisami tego co właśnie kwitnie!
UsuńPozdrawiam!
Sa takie deliaktne i jaky gotowe do pozowania;) U nas , niestety-przekwitly..
OdpowiedzUsuńDzięki za tę uwagę, tak zrobię. Niestety u mnie suchelce kończą jako rozszarpańce w kocich łapkach...
OdpowiedzUsuńU mnie też właśnie czosnki kwitną, ale z tymi liśćmi to masakra jakaś ;) Ja swoje kupiłam na przecenie wyprzedażowej w Leroyu. Późno wsadzone i niby takie ostatki ze ułamek ceny, a kwitną pięknie.
OdpowiedzUsuń