Jest rośliną prawie bezobsługową. Wymaga jedynie wiosennego lub jesiennego (po kwitnieniu) cięcia aby nadać jej formę zgrabnego kopczyka. Nie osiąga wielkich rozmiarów (dorasta do 60-80 cm), nie tworzy rozłogów, nie zagłusza sąsiadów, nie wymaga okrycia na zimę i jest tania. A jesienią cudnie się przebrawia - ale teraz nie myślmy o jesieni!
STRONY MOJEGO OGRODU:
- Mój ogród
- Widziane w podróży
- Ogrody Botaniczne w Polsce i na świecie
- Z życia ogrodnika
- Nasza współpraca
- e-Barwy Ogrodu
- Barwne portrety roślin
- Posadź i podziwiaj!
- Na balkon i taras...
- Ogrodowe oblicze Warszawy
- Barwy natury w Polsce
- Biblioteka ogrodnika
- Róże i ogrody różane
- Warzywniki, warzywniki....
- Wpisy gościnne
8 cze 2010
Świetlista tawuła japońska
W kolekcji roślin dla zapracowanych dzisiaj tawuła japońska (Spiraea japonica) odm. Goldflame.
Jest typowym krzakiem do wielobarwnych kompozycji, dekoracyjnym głównie dzięki delikatnie zabarwnionym liściom: od limonkowo zielonych, przez słonecznie żółte aż do różowo czerwonych. Kwitnie niepozornie, tworząc puchate różowe koszyczki, które są chętnie odwiedzane przez poszukujące nektaru owady.
Tawuła doskonale uzupełnia rabaty z krzewami- dodaje takiej jasnej i świetlistej radości.

Jest rośliną prawie bezobsługową. Wymaga jedynie wiosennego lub jesiennego (po kwitnieniu) cięcia aby nadać jej formę zgrabnego kopczyka. Nie osiąga wielkich rozmiarów (dorasta do 60-80 cm), nie tworzy rozłogów, nie zagłusza sąsiadów, nie wymaga okrycia na zimę i jest tania. A jesienią cudnie się przebrawia - ale teraz nie myślmy o jesieni!
A więc: gdzie by tu upchnąć w ogrodzie kolejną tawułkę?
Jest rośliną prawie bezobsługową. Wymaga jedynie wiosennego lub jesiennego (po kwitnieniu) cięcia aby nadać jej formę zgrabnego kopczyka. Nie osiąga wielkich rozmiarów (dorasta do 60-80 cm), nie tworzy rozłogów, nie zagłusza sąsiadów, nie wymaga okrycia na zimę i jest tania. A jesienią cudnie się przebrawia - ale teraz nie myślmy o jesieni!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zaniepokoiło mnie stwierdzenie : "które masowo przyciągają owady". ja nie chcę na swoim ogrodzie więcej owadów !!!!! A sio. Zakładam lepy i już. A nad tawułą pomyślę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Marcin.
Ok, poprawiłam, to tylko trzmiele, pszczoły i motyle!
OdpowiedzUsuńA tych w ogrodzie nigdy za dużo, prawda?
od pewnego czasu fascynują mnie tawuły...dlaczego?Niby nie pozorne a ich różnorodność zwala z nóg.
OdpowiedzUsuńOh what beautiful photos... The droplettes of water in the last photo are amazing!
OdpowiedzUsuńBella