21 paź 2012

Lubię miłorzęby!

Miłorzęby dwuklapowe (Ginkgo biloba) są najpiękniejsze jesienią. Liście miłorzębów, z charakterystycznym wachlarzowatym unerwieniem, świecą żółtym blaskiem za moim oknem.
Mam aż cztery odmiany miłorzębów i zastanawiam się nad powiększeniem kolekcji.

Lubię miłorząb. Jest ciekawy ze względu na swoją pozycję systematyczną. Należy bowiem do roślin nagonasiennych, nie wytwarza owoców ani kwiatów takich jak u roślin okrytonasiennych. Natomiast budowa jego liści - o szerokiej blaszczce, długim ogonku i charakterystycznym unerwieniem jest całkowicie unikalna, odmienna od innych grup roślin nagonasiennych.
Lubię miłorząb. Ma piękny pokrój z szerokimi bocznymi gałęziami i kępkami liści na krótkopędach.

Lubię miłorząb. Jest niekłopotliwym orientalnym gościem w moim ogrodzie. Nie choruje, jest długowieczny, dobrze znosi cięcie.
Lubię miłorząb. Nasiona mają zewnętrzne części mięsiste, a w krajach Dalekiego Wschodu przyrządza się je podobnie do oliwek i są całkiem smaczne.
Lubię miłorząb. Najwyraźniej nie tylko ja, gdyż ogrodnicy wyselekcjonowali kilka ciekawych odmian.
Poza typowym gatunkiem miłorzębu, mam w ogrodzie odmianę Mariken - o szerokich, prawie okrągłych liściach. Na razie jest niewielką kuleczką, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie piękna.

Odmianę Beijing - o cytrynowych, drobnych listkach. Przypomina mi aleje miłorzębów sadzone przy ulicach i drogach w Chinach.

Odmianę Saratoga - o długich, wyraźnie dwudzielnych blaszkach liściowych.

A czy Ty lubisz jesienią miłorzęby?

30 wrz 2012

Tajemnicza kłokoczka

Przełom września i października to czas kiedy zaczynamy zajęcia. Przyjeżdżam więc w sobotni poranek na teren UW, kiedy jeszcze nie ma studentów, biegnę na poranną kawę pomiędzy zadbanymi klombami.

Na terenie UW rośnie wiele ciekawych i rzadkich okazów drzew i krzewów. Nad alejką gdzie zazwyczaj parkuję pochyla się rozłożysty krzak kłokoczki południowej (Staphylea pinnata).

Wiosną i latem, mijam ją nie zwracając uwagi. Wczesną jesienią jej złożone liście delikatnie przebarwiają się na blado żółto-różowy kolor, opadając na chodnik i ławkę.

Pomiędzy liśćmi kłokoczki powiewają delikatne lampiony dekoracyjnych prawie białych owoców. Są to kilkukomorowe torebki na długich szypułkach.
Jeśli nikt nie widzi, zrywamkilka i odkładam do wysuszenia, a wtedy widać co kryją w środku. Każdy owocowy lampion zawiera kilka bardzo twardych nasion, o jasno brązowym zabarwieniu. W dawnych czasach wykorzystywano je jako paciorki różańca.

Kłokoczka jest naturalną rośliną naszej flory, może więc być sadzona w parkach i ogrodach, bez obawy o przemarznięcie. Nie jest łatwo kupić sadzonki kłokoczki, ale bywają dostępne w specjalistycznych szkółkach.
W moim ogrodzie, nie zmieszczę już tajemniczej, magicznej, kłokoczki, będę ją podziwiać służbowo, ale może u Was się zmieści?

24 wrz 2012

Amarantowy wrześniowy wrzosiec

Wrzesień, wrzosy, wrzośce...
Od ostatnich dni sierpnia w ogrodzie i w lesie kwitną wrzosy w różnych stonowanych odcieniach fioletowo-różowo-białych. W wiklinowych koszykach przed domem posadziłam też wrzośce w bardzo intensywnym, różowo-amarantowym odcieniu.
Co roku wypatruję ich na giełdzie, kupuję i sadzę nie zważając na to, że nie przetrwają zimy. I każdej kolejnej jesieni, wypatruję, kupuję i sadzę.

Ozdobne jesienią wrzośce należą do gatunku wrzosiec delikatny (Erica gracilis) i nie mają szansy na przezimowanie w ogrodzie w naszym klimacie. Ten gatunek wrzośca pochodzi z północnej Afryki i od początku XIX wieku jest niezwykle popularny w Europie Zachodniej. W Niemczech, Holandii i Francji są produkowane masowo jako podstawa jesiennych dekoracji.

Poszczególne odmiany zaczynają kwitnienie stopniowo od sierpnia do października, a wraz z nadejściem mrozów kończą wegetacje lekko blednąc. U mnie zostawiam je także do późnojesiennych dekoracji.
Moja ulubiona odmiana to "Fischer" o bardzo, bardzo intensywnie amarantowych kwiatach. Często kupuje też doniczki dwukolorowe, z dodatkiem roślinek o białych kwitach, odmiany "Weisse Mayer".

Jutro przed pracą znowu wybieram się na giełdę, może znajdę jeszcze inne ciekawe jesienne rośliny...

2 wrz 2012

Ogrody w Pałacu w Wilanowie

Ostatnie słoneczne sierpniowe dni były dobrą okazją by odwiedzić Muzeum Pałac w Wilanowie, z którym współpracuję w badaniach biologicznych wspierających prace konserwacyjne.

Odrestaurowane w ubiegłym roku ogrody otaczające Pałac prezentują się bardzo ciekawie.
Przy południowym skrzydle Pałacu zmieniono aranżację ogrodu różanego. Jego pierwotne założenie nawiązuje do renesansowych włoskich ogrodów.
W wydzielonych bukszpanowymi żywopłocikami rabatach kwitną wspaniałe odmiany róży rabatowych i wielkokwiatowych.


Trudno zgadnąć jakie to odmiany, szkoda, że nie mają opisu.
Najstarszą częścią ogrodu jest ogród barokowy, który także przeszedł rewitalizację. W tej części ogrodu królują wielobarwne i różnorodne kompozycje tworzące wzory w bukszpanowej ramie. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni kwitną tulipany, sasanki, ostróżki, słoneczniki i liliowce.

W narożnikach geometrycznych wzorów posadzono przycinane cisy, żywotniki i graby, a wolne miejsca wypełnia kontrastowy żwir i kora. Za kilka lat rozrośnięte rośliny utworzą fantastycznie bogate rabaty!

Kończąc spacer po ogrodzie docieramy do pergoli, po której wspinają się imponujące okazy winorośli, z gigantycznymi, przebarwiającymi się już jesiennie liśćmi.
Polecam ogrody pałacowe w Wilanowie na jesienną ogrodową wycieczkę!
 

28 sie 2012

Kraków botanicznie i zoologicznie

W ostatni weekend byliśmy w Krakowie, gdzie poza oczywistymi punktami programu dla każdego turysty, zauroczyły mnie rozmaite drobiazgi florystyczne, ogrodnicze a także coś dla miłośników zwierząt!
Nie będzie zatem informacji o zabytkach, muzeach ani innych typowych atrakcjach.
Ale będą wspaniałe słoneczniki i jesienne bukieciki u kwiaciarek.
Maxi hibiskusy przed cukiernią.

Wielokolorowe klomby na Wawelu.

Nostalgiczno, przedjesienne kasztanowce i lipy na Plantach.

A na Kazimierzu, więcej awangardy:
Nowatorskie wykorzystanie malucha, ktoś go jeszcze pamięta? Ja robiłam na takim prawo jazdy...
I dla miłośników zwierząt:
pomysł na small biznes.
A także kocurki...
Takie miłe i niezbyt poważne drobiazgi, a ile zyskuje miasto w oczach turystów!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...