24 cze 2011

Czerwcowe różane szaleństwo




Dla moich róż ostatnia zima, a raczej styczniowa wiosna, nie skończyła się dobrze. Kilka najcenniejszych odmian zamrzło na śmierć. Szczerze mówiąc, wiosna opadła mnie różana depresja i zwątpiłam w sens ich posiadania.


Moja różanka (więcej tutaj) musiała stać się rabatą wielogatunkową, żeby zasłonić puste miejsca po zmarźlakach. No cóż, życie toczy się dalej, a po porażkach przychodzą miłe niespodzianki.



Na mojej różance miałam róże sztamowe, cudne, uginające się wprost pod ciężarem kwiatów. Tę najpiękniejszą widać na zdjęciach z 2009 roku. Czas przeszły jest związany z zeszłą zimą, kiedy spadło mnóstwo śniegu, który wiosną zjechał z dachu i zdekapitował (tzn. skrócił o głowę) róże sztamowe. No cóż, szczęśliwie podkładka, na której była zaszczepiona szlachetna odmiana, zaczęła silnie rosnąć wypuszczając nowe pędy. Zazwyczaj jako podkładki używane są mało szlachetne odmiany, nie spodziewałam się więc niczego specjalnego. Róża rosła i rosła, sięgnęła wzrostu wysokiego człowieka i w tym roku zakwitła.


Piękna jest, prawda?
Oczywiście, nie mam pojęcia jaka to odmiana. Wszystko jedno, ważne, że jest. Taka romantyczna, trochę jak róże historyczne...Niezbyt duże kwiaty, ale w wielkich, ciężkich kiściach i do tego delikatnie zmieniają kolor!

A na innej rabacie zakwitła klasyka - odmiana Rosarium Uetersen.




Ta przynajmniej z definicji jest silna, odporna na zimy. Jest to odmiana opisywana jako pnąca, u mnie na razie nie sięga zbyt wysoko. Rzeczywiście, kwitnie oszałamiająco, wielkie, pełne kwiaty, utrzymują swój różowy kolor. Powtarza kwitnienie dwa razy w roku, a każdy kwiat ma ok 100 płatków i wielkość kwiatów peonii. Cudowna, cudowna dama...
W zasadzie już się nie upieram, że nie lubię różowego...

10 cze 2011

Sztuka w ogrodzie





W drodze do podkieleckich zabytków zatrzymaliśmy się w wyjątkowym ogrodzie.
Jest to ogród wokół Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, przylegający jednym bokiem do trasy Warszawa-Kielce. Ogród ma charakter parku w typie angielskim, dzikim i naturalistycznym. Pomiędzy drzewami, na rzadko koszonym trawniku rozrzucone są rzeźby i bardzo nowoczesne konstrukcje przestrzenne.

Na mnie największe wrażenie zrobiły rzeźby kamienne, najczęściej granitowe wtopione w magiczny sposób w otaczającą zieleń.

Spacerując między nimi można zgadywać, jaki jest ich tytuł (zazwyczaj bardzo odległy od naszych skojarzeń, w końcu to sztuka współczesna). Pozostawmy tytuły, zrelaksujmy się na spacerze.


W Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku stale odbywają się ciekawe wystawy, plenery albo inne aktywności, na które niestety nie miałam czasu jadąc dalej.


Wspaniałe miejsce na odpoczynek w podróży, prawda?

2 cze 2011

Rododendrony w Rogowie

W końcu maja powoli przekwitają rododendrony i azalie. Aby nacieszyć się ich ostatnimi kwiatami odwiedziłam Arboretum w Rogowie (w okolicy Łodzi). Jest to niezmiernie ciekawe miejsce, z bogatą kolekcją roślin iglastych, roślin wrzosowatych w tym rododendronów oraz flory Chin z kolekcją narodową klonów palmowych. Z tego powodu do Arboretum w Rogowie najwięcej osób przyjeżdża w czasie kwitnienia rododendronów, i potem - w czasie przebarwiania się klonów.



Arboretum ma charakter parku leśnego, z luźnymi nasadzeniami u stóp typowo polskich leśnych drzew. Dodatkowo stworzono część typowo dekoracyjną z dużym alpinarium, strumieniem i oczkiem wodnym.

Rosnące od kilkudziesięciu lat w doskonałych warunkach rododendrony osiągnęły imponujące rozmiary, niezwykłe dla centralnej Polski. Poszczególne kompozycje wyglądają jakby rosły od zawsze, bez ingerencji człowieka. W kilku miejscach zgromadzono kolekcje wielu barwnych odmian zestawionych na zasadzie kontrastu. W oszałamiającym zapachu trudno zdecydować, która odmiana jest najpiękniejsza, bo jedna przyćmiewa następną.Jeśli jeszcze Was nie przekonałam do odwiedzenia Rogowa, popatrzcie:



15 maj 2011

Szachownice nie tylko w kosteczki




Do zestawu wiosennych roślin cebulowych warto dorzucić szachownice (Frittilaria).


Są to mało wymagające gatunki niezbyt wysokich kwiatów, które rozkwitają stopniowo od kwietnia do maja. Ich kwiaty mają postać zamkniętych lub 6-płatkowych dzwonków, w różnych kolorach.


Ciekawe żółto-brązowe kwiaty tworzy szachownica Michałowskiego (F. michailovskyi),



bardziej stonowane ale większe, oliwkowe - szachownica ostropłatkowa (F. acmopetala), a szochownica lisia (F. uva-vulpis) ma kwiaty szaro-brązowe z jaskrawą obwódką.


Niektóre szachownice, jak szachownica kostkowana (F.meleagris) są naszymi rodzimymi roślinami, choć w naturze występują już niezmiernie rzadko.


Wyższe odmiany szachownic po kwitnieniu pokładają się, co jest ich jedyną wadą. Poza tym, nie sprawiają żadnych problemów, zimują, kwitną i nie trzeba ich wykopywać. Ich kwiaty nie są oszałamiające, tak jak np. szachownicy perskiej, ale warto podsadzić je na rabatach naturalistycznych.

Cebulki są dostępne jesienią i nie ma problemu z nabyciem różnych gatunków.

4 maj 2011

Ozdobne wiśnie i jabłonie


Przełom kwietnia i maja to czas kiedy kwitną sady owocowe. Małą namiastkę możemy stworzyć w ogrodzie sadząc ozdobne odmiany drzew owocowych. Ponieważ zazwyczaj nie osiągają sporych rozmiarów, można zdecydować się na kilka odmian. A jest w czym wybierać!

Najpierw kwitną śliwy wiśniowe (Prunus cerasifera):

odmiana Hessei - o trójkolorowych lekko powcinanych listkach, wiosną - prawie żółtych, w lecie-bordowych z białym brzegiem.
odmiana Nigra - o luźnym, szerokim pokroju i ciemnych liściach przez cały sezon. Kilka dni później startują jabłonie (Malus):

odmiana Purpurea - tak ciemna jak buraczek, z bardzo ciemnymi kwiatami, które nikną wśród jeszcze ciemniejszych liści, rozmiary jak jabłonie owocowe.
odmiana Ola - średnio ciemne liście, kwiaty różowe, pokrój luźny, choć szeroki.
odmiana Prof. Szafer - najjaśniejsze, drobne kwiaty, odmiana karłowa, gęsta, niewysoka.
Wszystkie odmiany ozdobne jabłoni tworzą malutkie, rajskie jabłuszka, które są pokarmem dla ptaków przez całą zimę.

A za chwilę zakwitnie jabłoń japońska...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...