14 maj 2015

Pastelowy wrażliwiec - judaszowiec

Wśród kwitnących teraz drzew jest kilka przykładów gatunków pięknych, ale niezbyt łatwych w utrzymaniu w naszych warunkach. Takim przykładem jest judaszowiec (Cercis). Myślę, że większość ogrodników widząc jego zdjęcie w pełni kwitnienia marzy o posadzeniu we własnym ogrodzie.
judaszowiec
Obsypana kwiatami gałązka judaszowca
W czasie kwitnienia, w maju gałązki są wprost obklejone kwiatami, a efekt jest niesamowity także dlatego, że kwiaty wyrastają wprost z gałązek.
judaszowiec
Motylkowe kwiaty judaszowca
Fioletowo-różowe kwiaty judaszowca mają typowa budowę dla roślin motylkowych, w dobrych warunkach cała roślina jest nimi obsypana.
judaszowiec
Ubiegłoroczne strąki pozostają jeszcze na roślinie
Uroku dodają także delikatne, sercowate listki, które pojawiają się trochę później niż kwiaty. Dlaczego judaszowiec nie jest tak popularny jak inne ozdobne krzewy? Niestety, judaszowce trudno zimują w naszym klimacie. Poleca się odmiany wyhodowane w Kanadzie, jako bardziej odporne, można także posadzić go w miejscu zacisznym, ale okrywać na zimę.
judaszowiec
Ciekawe rozmieszczenie kwiatów rosnących bezpośrednio na pędach
 
Tutaj: drzewo judaszowca w Ogrodzie Botanicznym UW, okrywane na zimę. Na wcześniejszych zdjęciach: młodszy, krzewiasty osobnik rosnący w zacisznym zakątku na Uniwersytecie Warszawskim. 
judaszowiec
Suche strączki dodają kontrastu do młodych pędów judaszowca
Po zakończeniu kwitnienia, judaszowiec nadal jest ciekawy, ma żywo wybarwione małe listki, które też są ciekawe.
judaszowiec
Świeża zieleń liści kontrastuje z fioletem kwiatów
 
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń, jak widać w Warszawie można spotkać kwitnące judaszowce, może uda się to także w prywatnych ogrodach?
 

15 komentarzy:

  1. Już mi sie marzy posadzić go we własnym ogrodzie.widziałam go tylko raz w sąsiedniej wiosce...drzewko przy domku..piekny widok:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widok bardzo piękny, ale ta wrażliwość na zimę... ja zrezygnowałam i podziwiam u innych...

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na zimnych Kaszubach rośnie przekornie posadzony judaszowiec w pierwszym roku przykrywany teraz już nie- niestety jeszcze nigdy nie kwitł i pewno nie zakwitnie, jego duże liście robią kolor w ogrodzie- mimo wszystko lubię go! To takie moje widzimisię, eh You

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że liście tez ma fajne, ale lepiej byłoby gdyby kwitł...

      Usuń
  4. Oj widuje je ostatnio nawet bardzo często :) Szczególe wrażenie robią starsze osobniki, u których kwiaty wyrastają prosto z pnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, szkoda, że trudno im przezimować, bo u nas zimniuchno! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Co za zdjęcia!!!!! Co za roślina !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! zdjęciowo ciągle się douczam, a roślina po prostu piękna....

      Usuń
  7. Jak wiele innych wrażliwych roślin tylko podziwiam. W Ogrodzie Botanicznym.

    OdpowiedzUsuń
  8. W jednym z "naszych" ogrodów, judaszowiec jest właśnie w fazie kwitnienia. W północno-zachodniej Polsce udało mu się przezimować bez większego problemu. Co prawda zima w tym roku była niezbyt mroźna, więc zobaczymy jak sobie poradzi w kolejnych latach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszkam na Warmii gdzie temperatury zimą bywają bardzo niskie( żadna sensowna róża bez solidnego kopczyka nie przezimuje). Mam Judaszowiec kanadyjski od około 7 lat. Rośnie w miejscu osłoniętym od wiatrów. Gdy był maleńki okrywałam go jedynie stroiszem. Wytrzymywał spadki temperatury -25-28 stopni. Od trzech lat kwitnie i z każdym rokiem obficiej. Rośnie szybko, ma już około 4metrów a hoduję go od maleńkiej siewki. Jego wadą są gałęzie wyrastające od pnia pod zbyt ostrym kątem. Niestety we właściwym czasie nie przycięłam kilku i wyłamały się. Trzeba na to zwrócić uwagę i wyprowadzić ładny przewodnik. Liście Judaszowca efektownie przebarwiają się jesienią. Kolejno na gałęziach przyjmują kolor żółty (kształt liścia przypomina serce).

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...