STRONY MOJEGO OGRODU:

8 wrz 2016

Holenderski Ogród Kwiatowy w Łazienkach Królewskich - odsłona letnia

To już moja trzecia wizyta w Holenderskim Ogrodzie Kwiatowym w Łazienkach Królewskich. Od wiosny tego roku, co kilka tygodni zaglądam w okolice Starej Oranżerii, aby zobaczyć jak zmienia się ta całoroczna kompozycja.
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
 
Założeniem projektu Holendra Nieka Roozena było nie tylko ożywienie tej części paku, ale przede wszystkim stworzenie spójnej kolorystycznie kompozycji z różnorodnych roślin ozdobnych. W wersji wiosennej: dominowały tu rozmaite cebulowe oraz magnolie (zobacz tutaj - klik), w lecie - czosnki i szałwie (zobacz tutaj-klik), a jak jest teraz, na przełomie sierpnia i września? Moim zdaniem: magicznie! Zwłaszcza w bladym blasku poranka...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Magia poranka

Założenia kolorystyczne kompozycji

Zasadnicza część kompozycji na środkowych rabatach jest zbudowana wokół odcieni fioletu i bordowego, z niewielkimi domieszkami innych, bardziej żywych barw. Dominującymi roślinami kwitnącymi są posadzone dość swobodnie szałwie, astry marcinki i floksy. Ponieważ są różnych wysokości, powstaje trójwymiarowy, kwitnący dywan, który w każdym miejscu i z każdej strony zaskakuje innym zestawem kolorów roślin...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Kto policzy wszystkie rośliny?
W pomiędzy poduchami z bylin, strzelają w górę trawy ozdobne, mieczyki, krokosmie, ostróżki i dalie. Nawet jeśli już nie kwitną, to ich liście doskonale ożywiają rabatę, prawda?
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Która roślina bardziej przyciąga uwagę: dalia czy trawy?
Na przełomie sierpnia i września kwitną różne odmiany i mieszańce rozchodników. Także tutaj znajdziemy je posadzone pomiędzy wyższymi bylinami i brązowolistnymi turzycami. Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe zestawienie, zyskujące zwłaszcza w porannym świetle...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Czy bardziej atrakcyjne są kolory czy kształty?



Róże i zawilce - udane zestawienie

W części ogrodu, która przylega do tarasu Starej Oranżerii, zgromadzono rośliny o jaśniejszych, bardziej pastelowych kwiatach. W czerwcu szalały tu czosnki, a teraz kwitną różowe róże okrywowe i wysokie różowe zawilce japońskie. U ich stóp ścielą się niziutkie okrywowe floksy. Przyznam, że zaskoczyło mnie to zestawienie, ale podoba mi się!


Holenderski Ogród Kwiatowy
Gęstwina przewieszających się pędów zawilców i róż.

 

Eleganckie białe kompozycje

W zacienionej części ogrodu, pozostawiono stare, rozrośnięte różaneczniki. Między nimi dosadzono rośliny cieniolubne, ale z białymi akcentami. I tak znajdziemy tu wysokie, białe zawilce japońskie, świecznice, hosty i kilka odmian hortensji. Ta rabata jest zdecydowanie bardziej spokojna niż pozostałe, ale idealnie do nich pasuje.
 
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
 
 
Podsumowując, niezależnie od tego w którym momencie sezonu ogrodowego tu zajrzymy, znajdziemy wiele ciekawych inspiracji! W mojej opinii, to odważna i najciekawsza nowa przestrzeń ogrodowa w Warszawie! Czy już ją widzieliście?
 
 Informacje praktyczne:
 
Oficjalna informacja na stronie parku Łazienki Królewskie - tutaj (klik)
Moja relacja - czerwiec 2016 - tutaj (klik)
Moja relacja - kwiecień 2016 - tutaj (klik)
 
 
 
 
 



 
 

 

15 komentarzy:

  1. Ależ przyjemny spacer. Bardzo mi się podobają takie zestawienia. Dopisuję jako obowiązkowy punkt do zobaczenia w czasie kolejnej wizyty w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, o każdej porze roku jest ładnie, teraz czekam na złotą jesień :-)

      Usuń
  2. Hej, przeczytałem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, widziałem. To wspaniałe miejsce :-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. So beautiful...love your pictures!
    Have a nice day!
    Titti

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają te kompozycje. Takie bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia Magdo, dziękuję za nastrojowy spacer, serdeczności ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, uwielbiam takie bałaganiarsko-łąkowe klimaty! Zawsze mi ich brakuje w odwiedzanych ogrodach. Muszę tam koniecznie pojechać, żeby tylko zdążyć przed przymrozkami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainspirowana Twoim wpisem wybrałam się na niedzielną wycieczkę, żeby obejrzeć ogród własnymi oczami. Potwierdzam, jest pięknie. :) Też napisałam u siebie relację, zapraszam w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!