STRONY MOJEGO OGRODU:

17 wrz 2016

Flora danica nie tylko na stole...

W Łazienkach Królewskich w Warszawie zorganizowano wystawę unikalnego porcelanowego serwisu. To sławny XVIII-wieczny królewski duński serwis z motywami ze znanego dzieła botanicznego - Flora Danica.
serwis Flora Danica
 Na ekspozycji można zobaczyć naprawdę niewielką część serwisu. Jest tu dosłownie kilka talerzy, półmisków i salaterek. Cały serwis liczył ponad 1800 elementów, co wydaje się nieprawdopodobne!

Kilka słów o sławnym serwisie Flora Danica

Serwis Flora Danica jest do dziś produkowany na indywidualne zamówienia przez Królewską Manufakturę Royal Copenhagen. Zamawiający może zdecydować, który z około 3000 dostępnych wzorów roślinnych ma znaleźć się na jego talerzyku lub filiżance! Tak więc, tylko zasobność portfela dzieli nas od tego arcydzieła...
serwis Flora Danica
 
Pierwsza edycja serwisu, którego elementy można podziwiać na ekspozycji, była tworzona od roku 1790, jak podają źródła, na zlecenie króla duńskiego Krystiana VII, jako prezent dla carycy Katarzyny II. Nie otrzymała ona jednak tego podarku, gdyż zmarła zanim został ukończony. Następnie, zamówienie było wstrzymywane i odnawiane, aby ostatecznie stać się prezentem ślubnym dla córki Krystiana, Aleksandry, wychodzącej za mąż, za przyszłego Króla Anglii, Edwarda VII. Nowe zamówienie obejmowało elementy mniej ascetyczne z bogatymi, kwiatowymi zdobieniami.
Cały serwis miał królewski rozmach - obejmował 1802 elementy, na których ręcznie narysowano wizerunki roślin. Wszystkie rośliny przedstawiono w naturalnej wielkości, często zagięte lub złamane, by zmieściły się na talerzu. Ilustracje roślin wykonał ten sam artysta, Johann Christoph Bayer, który rysował rośliny w zielniku Flora Danica. Dodatkowo, porcelana zdobiona jest delikatnymi złoceniami, które nawiązują do modnych w XVIII wieku motywów antycznych.
 
 
Co ciekawe, do dekoracji serwisu wykorzystano motywy pokazujące rośliny zielne, mszaki, paprocie, grzyby. Nie zawsze są to rośliny bardzo kolorowe, dekoracyjne, w potocznym tego słowa znaczeniu. Wiele z nich można uznać nawet za niepozorne. Przesłaniem twórców było pokazanie bogactwa flory duńskiej jako całości, także roślin nie traktowanych jako użytkowe czy ozdobne. Warto zauważyć, że wszystkie rośliny były dokładnie zidentyfikowane i opisane.
 
 

Współcześnie największym powodzeniem cieszą się elementy bogato zdobione, pełne kwiatów i bujnej zieleni, wybierane z szerokiej kolekcji wzorów, przede wszystkim przez zamożnych Amerykanów. Współcześnie pojawiają się także wzory zwierzęce - tzw. Fauna Danica,
 
Nie da się ukryć, że oryginalny serwis jest jednak bardziej subtelny...
 

Kilka słów o spisie roślin duńskich Flora Danica

 
Wiek XVIII to czasy Oświecenia, skupiającego uwagę na odkryciach naukowych i opisie natury. W tym duchu, w roku 1753 duński botanik, G.C.Oeder zaproponował spisanie i narysowanie wszystkich roślin (i grzybów) rosnących w Danii. Było to zadanie niemalże niemożliwe! Rysunki zostały ukończone po wielu latach, w roku 1883! W prace nad tym monumentalnym dziełem zaangażowanych było wielu botaników, artystów i naukowców. Ostatecznie, dzieło miało kolejnych 13 redaktorów i objęło 51 części, 3 dodatki, w których znalazło się 3240 plansz. Uff, dzieło życia, prawda?
 
Na każdej z plansz (miedziorytów) przedstawiono rośliny w naturalnej wielkości w sposób pozwalający na ich identyfikację. Jeśli roślina była zbyt duża, wtedy w naturalnej wielkości pozostawiano jej najbardziej typowe części (np. kwiaty), resztę załamując na około planszy. W kolejnych dodatkach dodano także opisy roślin spójne z układem systematycznym zaproponowanym przez Karola Linneusza. Założono, że każda parafia (a więc i szkoła) otrzyma jeden egzemplarz.
 
 
Pierwotny, ambitny plan, został okrojony przez wydarzenia historyczne, królestwo duńskie, traciło bowiem pewne tereny, a zatem pewne rozdziały książki porzucano. I tak, nie znajdziemy w księdze roślin szwedzkich ani niemieckich. Po roku 1847, dodano części odnoszące się do Wysp Owczych, Islandii oraz Grenlandii. Pojawiły się zatem porosty, tak typowe dla surowych rejonów północnych.
 
 
Pomysłodawca tego monumentalnego dzieła, George Christian Oeder, został upamiętniony przez swojego przyjaciela Karola Linneusza w nazwie jednej z roślin, występującego także w Polsce, gnidosza dwubarwnego (Peducularis oderei).
 
 
Obecnie roślinne motywy z Flora Danica, a także jedynie wzorowane na tych pierwotnych, są wykorzystywane do zdobienia tkanin, plakatów, galanterii papierniczej. Jak widać, pomysł rozpropagowania znajomości roślin poprzez ich  narysowanie udał się, choć plan na początku wydawał się niewykonalny!
serwis flora danica
 
 
Więcej informacji:
wystawa w łazienkach Królewskich wraz z imprezami towarzyszącymi - opis tutaj - klik
dzieło Flora Danica - udostępnione w wersji kompletnej obejmującej 3240 plansz -  w zasobach Duńskiej Biblioteki Królewskiej - klik
 
Dla chętnych:
strona RoyalCopenhagen - można zamówić serwis lub elementy - klik
można także kupować poprzez eBay lub Sotheby's
 
Zdjęcia bez mojego logo: wikipedia
 
 


8 komentarzy:

  1. Przepiękne dzieła sztuki! Bałabym się je nazwać sztuką użytkową, a tym bardziej używać ich zgodnie z przeznaczeniem ;) Ba! Nawet nie miałabym gdzie ich trzymać, więc problem z głowy. Niesamowita kolekcja! Kiedyś to mieli gust...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta harmonia estetyczna jest cudowna. W wielu kolekcjach taka porcelana po prostu jest eksponowana jak dzieła sztuki, bo przecież tak jest...

      Usuń
  2. Nie no, ten 'zielny' zestaw powalił mnie na kolana! Piękności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się bardziej podobają te zielne niż kwiatowe...

      Usuń
  3. Brałabym, ale bez złoceń i tych wszystkich zdobień przy uszkach ;) Same malowidła piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa historia powstania serwisu, a pomysł z uwiecznieniem flory duńskiej taki współczesny, powiedziałabym.

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!