STRONY MOJEGO OGRODU:

8 lut 2016

Trzy kolory oczarów...

Bardzo lubię oczary. W kolejnych latach czekam na ich pierwsze, przedwiosenne kwiaty. Tutaj, na blogu notuję kiedy pojawiają się po raz pierwszy. W tym roku oczary zakwitły jeszcze wcześniej niż w latach ubiegłych. Pomijając jednego dziwaka, który kwitnie w listopadzie, moje oczary zakwitły w ostatnim tygodniu stycznia, tydzień wcześniej niż w ubiegłym roku.
oczar
Cytrynowe płatki rozchylają się w słońcu
Moje oczary (Hamamelis) są niewysokimi i dość szerokimi krzewami. Miałam dużo szczęścia i kupiłam je jako kwitnące krzewy. Dzięki temu mogłam od razu być pewna koloru kwiatów. W moim ogrodzie rosną w miejscu półcienistym, na lekkiej, kwaśnej glebie. Nie stosuję żadnych wyjątkowych zabiegów pielęgnacyjnych, nawożę je przeciętnie, podsypując trochę kompostu, trochę nawozu do iglaków.
oczar
Duże kwiaty są luźno rozrzucone na gałązkach
W ciepłe, słoneczne dni kwiaty oczarów pachną, wyczuwalnie ale nie przesadnie intensywnie. Nie są aż tak liczne jak na zdjęciach katalogowych, ale dzięki intensywnemu odcieniowi są wyraźnie widoczne z daleka.
oczar
Cytrynowe płatki kwiatów na kasztanowych zdrewniałych podstawkach
Cytrynowe, żółte kwiaty mają oczary:
oczar omszony (chiński) Hamamelis mollis,
oczar wirginijski Hamamelis virginiana,
oczar pośredni Hamamelis x intermedia - odmiana Pallida, Arnold Promise, Westerstede.

Rudo-brązowe oczary

Oczary, choć są roślinami kolekcjonerskimi, bywają też sadzone w zieleni publicznej. Mam swoje ulubione okazy, które rosną na Uniwersytecie Warszawskim. Przed moim budynkiem, Wydziałem Biologii UW, w miejscu zacisznym i niezbyt widocznym roślinie oczar o rdzawo-brązowych kwiatach. Niestety, ten kolor kwiatów zlewa się z brązem pędów i patyków innych roślin. Z daleka krzew jest zupełnie niewidoczny i mało atrakcyjny. Dopiero bliskie spojrzenie pozwala zachwycić się pięknem rudawych kwiatuszków.

oczar
Jeśli jest chłodniej, kwiaty chowają się
 
Rudo-brązowo-pomarańczowe kwiaty ma wiele odmian oczarów:
Hamamelis brevipetala,
Hamamelis x intermedia w odmianach: Jelena, Aphrodite, Ruby Glow, Orange Peel, Orange Beauty, Harry, Spanish Spider, .
W chłodne, wietrzne dni, taśmowate płatki zwijają się i kurczą zamykając kwiaty, na słońcu rozchylają się i kolor wydaje się być inny. Poniżej: ten sam oczar na słoneczku - kwiaty wydają się bardziej pomarańczowe niż czerwone.
oczar
 

A może czerwone oczary?

Kolejny krzaczek oczara, który lubię odwiedzać na przedwiośniu rośnie na Kampusie Centralnym UW i ma czerwone kwiaty. Tutaj płatki są węższe, jakby nitkowate a ich krwisto czerwony odcień widoczny jest z daleka. Gdyby jeszcze było ich tak dużo jak na zdjęciach katalogowych...

 
Czerwone kwiaty mają oczary:
Hamamelis x intermedia w odmianach: Diane, Feuerzauber, Birgit, Rubin.
oczar
 
W ostatnich latach oferta sklepów internetowych czy ogrodników na allegro znacznie się powiększyła. Bez problemu można kupić wiele z wymienionych odmian, a nawet odmiany płaczące i bardziej fioletowe czy też z jaśniejszym brzegiem na liściach. Nawet jeśli nasze krzewy nie będą tak obficie ukwiecone jak te na zdjęciach katalogowych, warto mieć oczary na naszych przedwiosennych rabatach. Warto też wypatrywać kwitnących oczarów, może wypatrzymy je gdzieś w parku, arboretum czy ogrodzie botanicznym...

8 komentarzy:

  1. Oczar-owanie:) Przepiękne zdjęcia!
    Znałam tylko te o cytrynowych kwiatach, pozostałe są równie urocze.
    Nie wiem dlaczego nie mam ich w ogrodzie - tak brakuje mi teraz kolorów i tak dłuży się czas oczekiwania na pierwsze kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Trzeba mieć oczara, właśnie na teraz;) Trudny wybór, którego. Widziałam wczoraj w katalogu jednego ze sklepów jeszcze różowo-fioletowe. Ale chyba cytrynowe są najbardziej widoczne, takie radosne. Do tego przebiśniegi, przylaszczki i ciemierniki i masz cudną przedwiosenną rabatkę ;)

      Usuń
  2. To jedna z tych roślinek, która jest na mojej liście "tych, dla których musi się znaleźć miejsce" :) Może już za rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że musisz znaleźć miejsce... Namawiam :)

      Usuń
  3. Wszystkie są piękne!
    Niestety w ogrodzie nie mam, ale zaraz przy wejściu do mnie do pracy jeden krzaczek rośnie (uwieczniłam na zdjęciu). U nas w DE oczary nazywa się Wundernuss, czyli w przetłumaczeniu - cudowny orzech... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że to rośliny kolekcjonerskie. A zawsze mówię, że nie mam w ogrodzie takich roślin. No, więc mam jeden krzew, o czerwonych kwiatach. Myślałam, że to Diane. Ale mój nie pachnie. I teraz jest jeszcze w pąkach, zawsze jakoś później kwitnie. Na początku kwiatów miał mało, ale od 2 lat kwitnie obficie i kwiaty są widoczne z daleka. Dlatego doceniłam go dopiero niedawno. Aha, warto dodać, że liście jesienią są ładnie złociste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moje dwa żółte oczary przebarwiają się całkiem inaczej: jeden na żółto a drugi w cieniowane żółto-purpurowe smugi. Też byłam zdziwiona ile jest odmian, ale chyba już naprawdę nie zmieszczę więcej...

      Usuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!