STRONY MOJEGO OGRODU:

10 lis 2013

Już szary listopad - a kwitnie kalina...

Mija kolejny tydzień listopada. Za oknem przeważają szarości. Wiele z moich ulubionych roślin zaczyna zanikać. Niektóre robią to bardzo malowniczo. Bardzo lubię rozpadające się, szeleszczące kwiatostany hortensji...
Bardzo podobnie wyglądają puchate jeszcze niedawno kwiatostany perukowca podolskiego.
Duży purpurowy liść w tle to hortensja dębolistna, kto jeszcze nie ma u siebie, niech żałuje!
Inne rośliny, tak jak posadzone niedawno turzyce (więcej tutaj), są jeszcze bardzo dekoracyjne, potwierdzając, że był to dobry zakup.
Po ogrodzie przechodzą chwilami promienie niskiego słoneczka. Robi się bardzo, bardzo nastrojowo. Czerwone pędy derenia już mam w domu w wazonie, zostały tylko nieliczne, dodając ostrego koloru do tej zgaszonej rabaty.
A pod drzewami zbierają siły na wiosnę te rośliny, które wystartują najwcześniej: ciemierniki już z pąkami, duże kępy przylaszczek i miodunka o łaciatych liściach.
W zacisznym miejscu zakwitła kalina wonna, już po raz drugi w tym roku. Poprzednio kwitła w kwietniu (zobacz tu), spodziewałam się zatem kwiatów raczej za pół roku! Ten gatunek kaliny często sadzony jest na zachodzie Europy i tam jest traktowany jako krzew ozdobny zimą, gdyż zakwita właśnie przy takiej pogodzie. Jesienią czy wiosną, jest cudownie delikatna i bardzo silnie pachnąca!

W tym roku kupiliśmy duży karmnik i mnóstwo ziarenek. Poza ziarnami czarnego słonecznika, dokupiłam gotowe mieszanki, które w szerokim wyborze pojawiły się w tym roku w moim sklepie. Nie wiem jak u Was, ale u nas jest to zupełna nowość. Ponieważ w zimie działamy jako placówka zbiorowego żywienia sikorek, najbardziej interesują mnie 25 kg worki. Nasz nowy karmnik już działa, musimy tylko dodać małych listewek, żeby sroki nie mieściły się do środka...

Ostatnią dzisiejszą przyjemnością było posadzenie ostatnich cebulek. W moich okolicach trwają wyprzedaże cebulek, na których znalazłam coś bardzo oryginalnego: tulipana pospolitego (łąkowego) czyli Tulipa sylvestris (więcej tutaj). Jest to gatunek tulipana bliski dzikim, żółtym tulipanom łąkowym występującym na południu i zachodzie Europy. Zobaczymy, czy będzie mu u mnie dobrze...

6 komentarzy:

  1. Cudowne barwy późnojesiennego ogrodu. Pięknie, smutnie i nastrojowu. Tak... smutek nie wyklucza się z pięknem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tego typu postami... podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trawy maja swoje najlepsze dni. Kolory niby zgaszone, ale w słońcu znów pięknieją i nabierają blasku. Derenia mi szkoda mocno przycinać jesienią, pięknie czerwienieje na śniegu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy, jesienny ogród. Nawet przekwitnięte kwiatostany potrafią zachwycać. A kalina to dopiero niespodzianka! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zakwitł po raz drugi oczar piękny jest tyle, że nie pachnie, kwitną fuksje jeszcze a i lwie paszcze, taka pogoda, pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas w zeszłym roku w grudniu zaczęła kwitnąc kalina angielska; miała ze 3 kwiatki...przestraszyłam się, ale nie było o co...wiosną kwitła cudownie :-)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!