STRONY MOJEGO OGRODU:

13 sty 2013

Zimowe azalie

W zimie, czekając na wiosenny sezon ogrodowy, kupuję kwitnące rośliny doniczkowe. Dzięki nim, czuję, że wiosna jest bliżej niż wynika z kalenadarza!
W tym tygodniu kupiłam azalię indyjskią. Właśnie teraz- w styczniu i lutym jest ona królową na giełdzie kwiatowej!

Szukając ulubionej azalii można kupić rozłożyste krzaczki albo kuleczki na nóżkach. Rośliny o kwiatach pojedynczych, półpełnych albo pełnych. W całej gamie pastelowych odcieni: od śnieżnobiałych przez lekki róż, morelowy aż do ciemnego amarantu. Czasem pojawiają się też odmiany dwukolorowe, albo szczepione z kwiatami w dwóch różnych kolorach.
Azalia indyjska (Azalea indica) jest oczywiście kuzynką ogrodowych azalii i rododendronów. W naszym klimacie nie zimuje, możemy docenić jej urok jedynie jako rośliny doniczkowej.

Azalia indyjska jest dość wymagająca: potrzebuje dość dużo wody, ale nie twardej i nie może się w niej zamoczyć. Ja stawiam doniczkę w większej osłonce z kamykami albo keramzytem na dnie, podobnie jak storczyki. Potrzebuje zacisznego miejsca, ale niezbyt suchego ani zbyt ciepłego. Po przekwitnięciu i przycięciu, warto wystawić ją do cienistego, zacisznego kątka w ogródku lub na balkonie, a nawet zadołować i traktowac podobnie do ogrodowych kuzynów. Jeśli będziemy mieć szczęście, uda nam się nakłonić azalię do ponownego kwitnienia.

Ja kupuję moje azalie bezpośrednio na giełdzie kwiatowej, wybierając spośród setek egzeplarzy od człowych producentów, ale niestety nigdy nie udało mi się doprowadzić do ponownego zakwitnięcia. Trudno, kolejnej zimy kupię kolejną...
A może ktoś podpowie: jak sprawić by azalia indyjska przetrwała do przyszłej zimy i ponownie zakwitła?

6 komentarzy:

  1. Mnie się nigdy nie udało "zmusić" azalii do ponownego kwitnienia. Kupuję, podziwiam i później znowu kupuję nowa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz już Madziu wiosnę w domu. Z tymi azaliami jest tak jak z poisencją, mnie się nigdy nie udało. Dlatego ostatnio już nie kupuję. Czekam na azalie majowe w ogrodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama, po przekwitnięciu nie zasusza ale tak trochę zaniedbuje, że zaczynają opadać listki, potem latem na balkon całkiem słoneczny, wtedy dostają nowe listki. A przed mrozami do domu, do ciepła,w grudniu odzywka i kwitną i kwitną.
    Mi się nie udaje....

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się szczerze, że zawsze mam problem i nie potrafię dochować pięknej azali, czasami myślę, że one poprostu mnie nie lubią :

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ta azalia! Aż miło popatrzeć :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle coś kupuję do domu, żeby mi kwitło, obecnie są to kaktusy - białe grudniki, wcześniej były hiacynty. Następne w kolejności są pierwiosnki. Nie myślałam o tym aby kupić azalię, miałam ją kiedyś gdy dostałam w prezencie, wytrzymała od zimy do lata, kiedy moja rodzina wsadziła ja w lipcu do ziemi w ogrodzie i momentalnie padła.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!