STRONY MOJEGO OGRODU:

26 cze 2011

Niebiesko-fioletowe róże i powojniki

Kilka lat temu kupiłam różę odmiany Veichenblau, reklamowanej jako jedna z niebieskich odmian róży. Oczywiście, odcień jej kwiatów jest daleki od podbarwionych reklam, zbliżony raczej do mieszanki fioletu z różowym.





Odmiana ta ma wiele zalet: po pierwsze bardzo intensywnie rośnie, dorastając do kilku metrów w ciągu jednego sezonu, jest to róża typu climber, o dość wiotkich, wymagającyh podpór pędach. Po drugie: jest bardzo silna, zdrowa, łatwo odrasta do poprzednich rozmiarów po przemarznięciu, choć cechuje się dużą mrozoodpornością. Trzecią zaletą jest zapach, podobno owocowy (moja słabo pachnie). Niestety, jak wiele starszych odmian, kwitnie tylko raz w roku, w czerwcu.
Odmiana Veichenblau ma niewielkie kwiaty, półpełne, skupione po kilka w rozkwitające równocześnie bukieciki.
Kolor kwiatów, na pewno nie niebieski, jest trudny do opisania: troszkę fioletu, troszkę lawendy z białym środeczkiem.



Nie jest to moja ulubiona odmiana róży, ale dzięki sile i niezawodności cieszę się jej obecnością w ogrodzie.
Czysto błękitne kwiaty ma kilka odmian powojników. Między innymi - odmiana Arabella z grupy Integrifolia. Jest to bylinowa odmiana powojnika, o rozłożystym pokroju (do 1,5-2m). Może być stosowany jako roślina okrywowa, wypełnienie miejsc na rabatach, jeśli chcemy by się piął w górę - wymaga przywiązania do podpór.
Poszczególne kwiaty o 4-6 płatkach szeroko się otwierają, odsłaniając białe pręciki.


Kolor kwiatów, opisywany w mądrych książkach jako fioletowy, jest tak błękitny, że od razu zyskał moją sympatię.
Arabella rośnie u mnie w dwóch miejscach: blisko nie-niebieskiej róży Veichenblau i w objęciach winobluszczu.

No cóż, taka dola ogrodnika, nie to niebieskie co opisywane jako niebieskie, a za to niebieskie, to co opisywane jako fioletowe!

2 komentarze:

  1. Mam bardzo podobną różę muszę porównać. Mi się ona bardzo podoba :)

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka dola, tak to bywa, ale czasem są i fajne niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!