STRONY MOJEGO OGRODU:

18 paź 2009

Jesień purpurowa, purpura jesienna...

Ani słonecznie, ani ciepło, ani nawet złociście już nie jest...
Jest za to purpurowo, karmazynowo, bordowo...
Zwróć uwagę ile roślin przebarwia się teraz, właśnie na czerwono, bardzo czerowono, bardzo ciemno czerwono...
Odchodzące na zimowy spoczynek borówki amerykańskie...
Czekające na zimowe głodomorki jabłonie ozdobne...
Pokazująca pochodzenie swojej nazwy hortensja dębolistna...

I dereń, którego gałęzie już można ściąć i wstawić do wazonu...

Jesień purpurowa...

7 komentarzy:

  1. Kocham te jesienne kolory. Czekam na ten krótki okres niemal cały rok. Zawsze wtedy postanawiam, ze sobie kupię lepszy aparat forograficzny... Niestety na postanowieniach się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja lubię ten kolor jesieni:) nie jest wcale ponuro...jesień wie, jak nam dogodzić w te chłodniejsze dni:)

    pozdrawiam jesiennie ale ciepło
    Lavande

    OdpowiedzUsuń
  3. Wracałam dziś z mężem z kina leśną drogą i powiedział mi ,że brakuje mu czerwonego koloru.Już wiem gdzie się podział jest w Twoim ogrodzie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie :) Czerwień jesienią, w ponure, słotne dni rozwesela, dodaje ciepła, urody ogrodom, alejkom ... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego jeszcze nie mam takiej jabłoni? Jest przepiękna :) I chyba dobrze znosi surowe zimy.

    Twój ogród jest dla mnie źródłem nieustannych inspiracji! Te ciepłe, intensywne kolory - purpura, rubin, burgund - są wyjątkowo piękne, rozświetlają nawet pochmurny dzień w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga Ado,
    jabłoń kupiłam na wystawie Zieleń to życie. Bywaja te ozdobne jabłonie i w sklepach i na all. Są bardzo odporne na nasze warunki, często sadzone w parkach i na osiedlach. A w Warszawie są w dwóch magicznych miejscach: w parku pomiędzy Mariensztatem a kościołem św. Anny (te pamiętam od najwcześniejszego dzieciństwa) i na trawnikach wokół rozjazdów Trasy Łazienkowskiej, na odcinku po obu stronach Wisły. Co roku wiosną zachwycają mnie i budzą refleksje, że kiedyś w miastach bywali nie tylko urbaniści ale i sensowni projektanci zieleni...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam ciepło w ten deszczowy senny dzień:-) Wielka szkoda,że tegoroczna jesień nie rozpieszcza nas słoneczną aurą.Mój nastrój poprawia się pochłaniając te śliczne zdjęcia z Twego ogrodu...:-)Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na ukryte reklamy w komentarzach!